<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-9041185815618651696</id><updated>2011-08-21T19:13:12.038+02:00</updated><category term='ideologia'/><category term='antyklerykalizm'/><category term='film'/><category term='poprawność polityczna'/><category term='kultura'/><category term='ekoterroryzm'/><category term='nauka'/><category term='Polityka'/><category term='światopogląd'/><category term='Gazeta Wyborcza'/><category term='onet'/><category term='między nami robalami'/><title type='text'>plucotchawki</title><subtitle type='html'>Robaczywy Przegląd Prasy.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://plucotchawki.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9041185815618651696/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plucotchawki.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>płucotchawki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11789256620423139069</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>9</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9041185815618651696.post-1012335727548758827</id><published>2010-11-24T10:09:00.001+01:00</published><updated>2010-11-24T10:09:56.328+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ideologia'/><title type='text'>Za siedmioma górami, za siedmioma lasami</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;" id="internal-source-marker_0.5311542736399971"&gt;J&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;ak  powszechnie wiadomo z publikacji prasowych, ateizm współczesny wie, a  nie wierzy. Wiadomo też, że jest fajniejszy od każdego teizmu, bo mu po  drodze z nauką. Wie czym różni się energia potencjalna, od kinetycznej,  jakie oddziaływania unifikuje model standardowy, jak  teoria ewolucji  nazywa wspólne apomorfie. Prawda, że to oczywiste dla każdego  wojującego, zbrojnego w światopogląd naukowy, ateisty?  Prostacko-medialny i antyklerykalny, w odróżnieniu od tego świadomego,  ateizm brzydzi się informacjami niesprawdzonymi i podanymi do wierzenia.  To domena teistów, czyli owieczek z mózgami przeoranymi rojeniami i  bajeczkami o latających czajniczkach. Tym się różni od zindoktrynowanych  wierzących, że jego wiedza jest naukowa, zweryfikowana, oraz  metodologicznie sprawdzona. O-bie-k-ty-wna! Żadnych dogmatów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;W&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;ie  też, że nauka od zawsze była w konflikcie z wiarą, na co może  zaserwować od ręki mnóstwo przykładów. I ową wiedzę zaprezentował   twórca artykułu o szokującym wyznaniu Hawkinga,  że Boga nie ma  zamieszczonego w &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Newsweeku &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;pt. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Zbędny Bóg&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;.  Kiedy szok już minie, a duszności ustąpią, zdruzgotany czytelnik  może  poszerzyć swe horyzonty o wyodrębniony z głównego tekstu fragment , w  formie ramki, zatytułowany &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Nie do wiary&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt; . Przedstawia on w skrócie historię ciemiężonej  nauki, będącą w ciągłym konflikcie z wiarą. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Warto  przyjrzeć się mu bliżej, bo jest w paru przypadkach zbiorem klasycznych  zarzutów ateizmu wojującego, a ten, jak już wspomniano, brzydzi się  dogmatami, nie podaje nic do wierzenia i nie opiera się na pozanaukowych  plotach i oszczerstwach. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(102, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;1600.  Na stosie ginie Giordano Bruno - filozof i naukowiec uznany za  heretyka. Głosi za Kopernikiem, że Ziemia krąży wokół Słońca, a nie  odwrotnie, ale też idzie o krok dalej. Wbrew doktrynie Kościoła i  poglądom polskiego astronoma uważa, że wszechświat jest nieskończony.  Twierdzi ponadto, że Jezus był człowiekiem, a nie Bogiem. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(102, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;K&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;onia  z rzędem plus kostka cukru dla tego, kto poda jakiekolwiek dzieło  naukowe Bruno.  Jakikolwiek traktat metodologicznie zgodny z wartościami  na jakich ufundowana została nauka nowożytna. To, że Bruno był  naukowcem, funkcjonuje w popkulturze jako oczywista oczywistość i weszło  do słownika współczesnego inteligenta. A skoro weszło i namaszczone  zostało światopoglądem naukowym, to z definicji wyłącza już wszelkie  procesy myślowe, które niepotrzebnie obciążałyby cenny, bowiem nie  obarczony religijnymi rojeniami, umysł (to nie złośliwość - to dosłowny  cytat pewnego posiadacza owego rozumu). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;K&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;iedy  Giordano Bruno rusza w turnee po Europie,  rodzące się nauki  przyrodnicze miały już swoich przedstawicieli w osobach Kopernika,  Brache, Keplera, czy Galileusza. Choć nie do końca wyzwoleni z  mentalnych uwarunkowań swoich czasów (co na dobrą sprawę nastąpiło po  śmierci Newtona), zaliczani są do fundatorów nowoczesnego stylu  uprawiania nauki. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;O  sukcesie ich badań, które ostatecznie pogrążyły arystotelesowski sposób  patrzenia na rzeczywistość, zadecydowały założenia wstępne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Najważniejsze  z nich to uznanie matematyczności przyrody, rozumianej jako umiejętność  matematycznego jej opisu. To kolejny krok po dostrzeżeniu jej  racjonalności, co czyniono na długo przed Kopernikiem ( np. model  Wszechświata składający się ze świata nad i podksiężycowego, ze swoimi 7  sferami był logiczny i zgodny “codziennymi doświadczeniami”). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Nastąpiło  rewolucyjne przejście z modeli opisowych, bazujących na jakości, do  modelu matematycznego - ilościowego. Model matematyczny w  przeciwieństwie do jakościowego zaczął “liczyć”, zamiast opisywać,  zaczął  “działać” dając przewidywania, zamiast dopasowywać się sztucznie  do kolejnych obserwacji. Matematyka stała się fundatorką naukowej  rewolucji. W połączeniu z obserwacją natury, dała ludzkości potężny oręż  i zaowocowała niebywałym skokiem technologicznym. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;A&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;  jak postrzegał matematykę naukowiec Jordano Bruno? Na czym opierał swój  ogląd rzeczywistości? Na pewno nie na matematyce. Tej bowiem nie  akceptował i odmawiał jej jakiejkolwiek wartości! W dziele &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;La cenna delle cener&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;i  wprost stwierdza, że ma za złe Kopernikowi, że ten miast filozofować  nad naturą, bawi się w matematyka, idąc w ślady Ptolemeusza, Hipparchusa  i Eudoksosa.  Jego niesmak związany z matematyką wynikał z przyjętej  ontologii.  Dał temu wyraz w trzech traktatach kosmologicznych: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;De l’infinito universo e mondi&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;,&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt; De la causa principio&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;e uno&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;, oraz wspomianych &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Cena. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Kreśli  tam wizję “nowej filozofii”, swoiście neoplatońskiej, w której  absolutnie nieskończony (“cały nieskończony” i “absolutnie  nieskończony”)  Bóg, z racji swoich przymiotów nie pozostaje w żadnej  relacji do świata materialnego. A skoro nie pozostaje, to nieskończony  świat będący “cieniem Boga” jest nie do ogarnięcia przez skończonego  człowieka narzędziami intelektu. Jedyne co mu pozostaje to próba jego  ogarnięcia rozumem spekulatywnym, intelektem metafizycznym przez który  poznajemy “substancje”  i “natury rzeczy”. Czynimy to albo przez  wrodzone idee, albo przez sylogizmy zawarte w pierwotnych przesłankach.   Rozpoznamy tedy “materię cielesną”, oraz “materię bezcielesną”,  zrozumiemy, że ziemia posiada zmysłową i rozumną duszę, uświadomimy  sobie, że planety to anioły, oraz, że istnieje reinkarnacja, a zmysły i  obserwacja na nie za wiele nam się zdadzą, “nieskończoność bowiem nie  może być przedmiotem percepcji zmysłowej” ( &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;De l’infinito ...&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Jeżeli  taki tok rozumowania nie kojarzy się zbytnio z kolegami - naukowcami  Bruno np. Keplerem, który poprzez żmudne obliczenia matematyczne,  odrzuca “dusze planet” zastępując je magnetyzmem Słońca i orbitami  eliptycznymi, to dobrze się nie kojarzy. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;K&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;olejną  ważną wartością na jakiej opierała się nauka nowożytna to założenie  idealizacji, aproksymacji, uproszczenia, wyizolowania pewnych struktur, w  celu ich modelowania. A po ludzku - nie bierzemy się za bary ze światem  z całą jego złożonością, bo podążymy drogą Arystotelesa - aspekt  naukowy odgórnie podporządkowany zostanie systemowi filozoficznemu. A  cała fizykalność legnie pod ciężarem chęci ogarnięcia całości (sprzyjały  temu podatne na modyfikacje zasady filozoficzne jego systemu z takimi  terminami jak potencjalność, materia i forma, cztery elementy, doktryna   o miejscu naturalnym itd ).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Podążamy  inną ścieżką - zaczynamy od maksymalnego uproszczenia fragmentu  rzeczywistości, dopasowując problem do metody, a nie problem do  filozofii ( Newton). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;J&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;ak  ma się do tego założenia dorobek naukowy Bruno? Nijak. A konkretnie -  dokładnie odwrotnie. Jako twórca “nowej filozofii”, odnowiciel  “tajemnej”, “inicjacyjnej”, “magicznej” wiedzy, dającej mu władze nad  ludźmi, jawi się jako “mag-filozof” korzystający z “klucza  fizjonomicznego” (&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Cantus circeus&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;)  , “‘anioł światłości’ zesłany przez bogów aby przywrócić dawną mądrość,  aby ‘przywrócić’ młodość światu, wiążąc w jeden węzeł ‘prawo’,  ‘prawdę’, religię, politykę i filozofię” (&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Dialoghi italiani&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;).  Metodologicznie kontynuuje w najlepsze magiczno-wróżbiarskie tradycje  gnostyckie i egipskie, a fundament wartości na jakich rodzi się  współczesna nauka - kontestuje. Jego system posiada te same wady co  odchodzący arystotelizm - jest czysto jakościowy, spekulatywny i  abstrakcyjny, nijak falsyfikowalny.  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Nauka  w wykonaniu Bruno byłaby jej ponurym zaprzeczeniem, technicznie  zatrzymałaby się w XVII w., z centralną postacią Bruna - mesjasza i  ostatecznego dawcy prawa. Żadnych smsów, mejli, komputerów, tylko  gołębie pocztowe, bryczki, brud i choroby leczone gnostycznymi obrzędami  z modłami zanoszonymi do materii “uniwersalnej” mającej twórczą moc  zmiany.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;S&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;kąd  zatem owe odium naukowości w twórczości Bruna? Podpowiada nam to autor  zestawienia - “głosi za Kopernikiem, że Ziemia krąży wokół Słońca”,  oraz, “że wszechświat jest nieskończony”. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Jeżeli  ów argument świadczyć ma za naukowością, to dochodzimy do skądinąd  frapujących wniosków. Np. każdy dzisiejszy fan ewolucji automatycznie  staje się naukowcem. Po prostu. Nie musi jej rozumieć, a co zabawniejsze  - może kontestować, podobnie jak Bruno,  jej narzędzia naukowe (nie  akceptować matematyki i genetyki). Wystarczy, że werbalnie się za nią  opowie. I voila - już wypada poszukać mu tytułu naukowego. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Taki  tok rozumowania towarzyszy przypinaniu Giordano Bruno łatki naukowca.  Bruno przyjmuje teorię Kopernika, nie dlatego, że zrozumiał jej  matematyczną błyskotliwość (jego egzemplarz &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;O obrotach... &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;choć  zamaszyście podpisany nie nosi żadnych śladów użytkowania np.  marginaliów, typowych dla czytających). Ani, że potwierdził ją  empirycznie. Jako krytyk matematyków, część uzasadniająca teorię  zupełnie go nie interesuje. Traktuje ją czysto instrumentalnie - ruch  obiegowy i obrotowy Ziemi pasuje mu doskonale do jego filozofii ciągłej  zmiany materii (&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;La cena...&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;). Do atomizmu, jaki wyznawał. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;I tyle.  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: bold; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Bruno nie jest naukowym orędownikiem heliocentryzmu - jest jej gnostyczno-magicznym fanboyem. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Bez wiedzy merytorycznej i bez jakiś pretensji do jej udowadniania. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Kolejny  element - “nieskonczoność wszechświata” - ma się podobnie.  Nieskonczoność wynikała nie z aspiracji naukowych Bruna, to nie  nieskończoność matematyczna, ale magiczno-hermetyczna. Czysta werbalna  zbieżność słowa “nieskończoność” w dzisiejszej astronomii i mitach Bruna  świadczy nie  o naukowych konotacjach naszego maga, ale o ignorancji  osób, które wynoszą go na naukowy piedestał. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Tym  bardziej, że Giordano Bruno nie był pierwszym, który wprowadził do  kosmologii termin “aktualnie nieskończonego wszechświata”. Był nim John  Major (zm. 1550 r.) a później Thomas Digges. Tym co różni ich od Bruna,  to fakt, że nie byli antyklerykałami i nie zginęli na stosie. Czyli byli  nudni.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Będąc  konsekwentnym wyznawcą czysto werbalnych zbieżności, wypada status  naukowy przyznać w tej historii także Kościołowi katolickiemu, który nie  zgadzając się z Brunem, że ciała niebieskie to anioły, czy też z  inteligencją Ziemi, jawi się jako zatroskany strażnik prawd naukowych.  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Z&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;bitka  informacji zaserwowanej w cytowanym fragmencie może też sugerować, że  to przez poglądy naukowe Giordano Bruno okrzyknięty został heretykiem.  Nic bardziej mylnego. Z ośmiu zarzutów (tzw. cenzur) jakie zostały mu  przedstawione z 1599 r, sześć dot. kwestii teologicznych i  filozoficznych (pozostałe to ruch Ziemi i nieskończoność wszechświata) .   Giordano Bruno jako były dominikanin i zaprzysięgły antyklerykał  sądzony był za poglądy niebezpieczne dla ówczesnego status quo, z  których element kosmologiczny (jak wspomniano wyżej - swoiście i nie  naukowo rozumiany) był drugorzędny. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Oczywiście  skazanie kogokolwiek na śmierć za poglądy jest karygodne i godne  potępienia. Ale strojenie się w piórka humanisty i moralizatora  kompletnie pomija mentalność tamtych czasów, gdzie wiara była ostoją  praworządności, sankcjonowała władzę i sprawiedliwość społeczną.  Podobnie jak dzisiaj demokracja - za łamanie wartości demokratycznych  takich jak wolność człowieka, tolerancja,  prawa obywatelskie idzie się  do więzienia. W średniowieczu, z jej odmienną hierarchią wartości i  brutalnym świeckim sądownictwem (sądy inkwizytorskie się do niego nie  umywały) - można było stracić życie. Warto o tym pamiętać, kiedy  studiując historię jedne fakty pomija się pełnym wyrozumiałości  milczeniem, a drugie wywołują święte oburzenie i moralna zadyszkę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;W&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;pływ  Giordano Bruno na współczesnych był niewielki. Mersenne, jeden z  inicjatorów wymiany naukowej z XVII w., wykreślił go ze swojej listy  naukowców, nie cenili go za bardzo francuscy encyklopedyści. Sławę  zyskuje dopiero w XIX w., na fali antyklerykalnych wystąpień i włoskich  aspiracji niepodległościowych. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Oczywiście  można go uznać za wizjonera, można podziwiać jego hart ducha i  nieugiętość w obliczu śmierci. Ale trzeba też zdobyć się na odrobinę  obiektywizmu naukowego i szczerze przyznać, że naukowcem był żadnym.   Jego nauki to konglomerat wrożbiarstwa, gnozy i neoplatonizmu. Gdyby  nie jego tragiczna śmierć na stosie, podzieliłby los mnóstwa sobie  podobnych, których w owych czasach nie brakowało. Zostałby po prostu  zapomniany. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(102, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;1616.  Kongregacja Kardynalska Inkwizycji wpisuje do “Indeksu ksiąg  zakazanych” “O obrotach sfer niebieskich” Mikołaja Kopernika. Dzieło  zostaje uznane za heretyckie, choć początkowo Kościół o książce wydanej w  1543 roku oficjalnie się nie wypowiada. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;O &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;obrotach sfer niebieskich&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;  nie zostało uznane za heretyckie. Nigdy. To kolejna “prawda oczywista” i  podobnie jak “naukowiec Bruno”, czy “płaska Ziemia w średniowiowieczu”,   funkcjonuje jako odpowiednik lewitującego czajniczka ateistów. Choć  odpowiednik to nieprecyzyjny, w wielu podobnych przypadkach lewituje  przynajmniej połowa sprzętów AGD.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Wpisanie  danej pozycji na Indeks, w powszechnym mniemaniu, najczęściej kojarzy  się z tłumem zaślinionej  z nienawiści tłuszczy, palących książki,  łącznie z autorem, tajnych kompletach, gdzie uczestnicy, niosący kaganek  postępu, ryzykując życiem oddają się, gdzieś w zakonspirowanej, tajnej  jaskini Batmana, uduchowionej lekturze. A sama lektura zakazana,  potępiona, absolutnie nie do przyjęcia dla zazdrosnego o swe wpływy  kleru. Tyle w bajce.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Dzieło Kopernika pojawiając się na liście nie otrzymało ani klauzuli &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;damnata&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt; (potępione) ani &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;prohibita &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;(zakazane).  Celowo też ( z czego cieszył się w swoich listach Galileusz) nie  zostało też nazwane heretycką, jak chciało wielu ówczesnych. Otrzymało  trzecią klauzulę- s&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;uspensum donec corrigatur&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;,  co oznaczało “zawieszenie do czasu wprowadzenia poprawek”. Poprawki  dotyczyły skreślenia zdań, które przedstawiały heliocentryzm jako fakt, a  nie teorię. Zmian nie wprowadzała tajna policja inkwizytorska, która  wpadała  o 6 rano, by “nikt się jej nie spodziewał”,  wprowadzali je  sami posiadacze księgi. Brali pióra i delikatnie, jak np. Galileusz, tak  by  nie zamazać kreślonego tekstu  - stawiali kreskę przy paru  zdaniach. Z tym, że niektórym się nie chciało i nikt nie mógł ich  zmusić, by się zachciało. Takiemu Galileuszowi, na ten przykład, się  chciało. Jego wielu kumplom z Włoch - podobnie (ok. ⅔ ksiąg). Ale cała  reszta świata zachodniego kompletnie zignorowała zalecenie, traktując je  jako wewnętrzną sprawę włoską. I nie chodzi to o państwa protestanckie -  w tak katolickich państwach jak Hiszpania, czy Francja nie znaleziono  praktycznie żadnej poprawionej księgi  &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;O obrotach...&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;  Co więcej, i na złość wielu mitomanom, hiszpańska ( to ta od najgorszej  z możliwych - Hiszpańska Inkwizycja) wersja Indeksu, otwarcie pozwala  na korzystanie z dzieła Kopernika! Stosy nie zapłonęły. Wywlekania ludzi  w samych majtach na rynek, też nie uświadczono. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;“O obrotach sfer niebieskich” &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;wypisano z Indeksu w …. 1620 r. cztery lata po jego wpisaniu. Na Indeksie pozostała wersja bez poprawek. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Uprzedzając  zarzuty - powyższy wywód to nie próba apologii Kościoła, jego  ingerencja była ewidentna. Ale w świetle ówczesnego stanu wiedzy,  dominującego paradygmatu filozoficznego, rodzących się dopiero nauk  przyrodniczych, kultury autorytetu funcjonującego w tamtym okresie,  sprzeciwu ośmieszonego lobby arystotelesowsko-tomistycznego, reformacji -  nie wydaje się, by realistyczna była jakakolwiek alternatywa. Nie  zmienia to faktu, że pisanie  o herezji Kopernika, to jeszcze jedno  popkulturowe bajanie, tworzenie rzeczywistości, a nie jej rzetelna  rekonstrukcja. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(102, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;1633.  Na dożywotni areszt domowy zostaje skazany przez inkwizycję włoski  astronom Galileusz za publikację “Dialogu i dwóch najważniejszych  systemach świata - ptolemeuszowym i kopernikowym”, wspierającego  heliocentryczną wizję świata. Jego dzieło trafia do “Indeksu ksiąg  zakazanych” z którego zostaje usunięte dopiero w 1835 roku. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;T&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;o  ewidentny przykład siłowego wykorzystania autorytetu Kościoła.  Galileusz skazany na karę kanoniczną (odmawianie 7 psalmów tygodniowo,  które potem odmawia za niego córka), przebywa najpierw w ogrodach  ambasady Toskanii w Rzymie, potem w rezydencji swego przyjaciela  arcybiskupa Piccolominiego i swojej własnej willi. Tworzy dalej i  wydaje, choć jego praca kopernikańska zostaje z oczywistych przyczyn  zahamowana. Co do usunięcia jego &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Dialogu&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;  - nie pojawia się w nowym wydaniu Indeksu z 1835 r, ale oficjalnie jego  dzieło, za aprobatą Kościoła, wydane zostaje (nakładem drukarni  padewskiego seminarium) już 1744 r. - choć opatrzone odpowiednia  adnotacją.  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;K&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;olejnym  wydarzeniem, wedle autora zestawienia,  jest pojawienie się Darwina i  jego teorii ewolucji. Ferment jaki wówczas powstał, to wedle tekstu,  kolejny przykład na napięcia na linii nauka - religia. Przechodzimy nad  tym do porządku dziennego. Ciekawe natomiast prezentuje się kolejne  wydarzenie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(102, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;1925.  Przed sądem stanu Tennesse staje 24-letni nauczyciel John Scopes,  oskarżony o niezgodne z prawem nauczanie teorii ewolucji. (...) Obrońca  pyta oskarżyciela m.in. o to, skąd Kain wziął żonę, skoro jedyną kobietą  na świecie była Ewa. Miało to wykazać niespójność religijnego punktu  widzenia (...).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(102, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;C&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;iekawym  zabiegiem autora jest ukazanie konfliktu nauka - religia na poziomie  krytyka Biblii - nauka. Innymi słowy,  każdy krytyk Biblii, staje się  automatycznie przedstawicielem świata nauki i winien zostać uwieczniony w  zestawieniu traktującym  o spięciach między nauką i religią. Problem  polega na powierzchownym (czyli i o zgrozo - nienaukowym) ujęciu  zagadnienia  - rzekoma “niespójność religijnego punktu widzenia” jest  tylko niespójnością wynikłą z ignornacji z zakresu nauk biblijnych  krytykującego. Rzecz jest doskonale wyjaśniona, niespójności nie ma,  właśnie dzięki rozwojowi nauki. Powyższy passus powinien zatem zostać  umieszczony ramach napięć między nauką a naukowymi dyletantami.  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Oczywiście  pozostaje problem sądowego orzekania o  prawdziwości teorii naukowych.  Ale to nie problem nauki i religii, tylko nauki i koncepcji  fukcjonowania państwa, która pozwala na mylenie nauk przyrodniczych, z  ideologiami, na pomieszania porządku prawnego, publicznego, z elementami  światopoglądu i sfery prywatnej. Nie dotyczy to tylko religii, ale  wszelakiej maści innych zagadnień, ideologii, koncepcji politycznych  itd., które mają szansę wypłynąć na szerokie wody publicznego dyskursu  zawsze wtedy, gdy pozwalają na to rozszczelnione, niedookreślone ramy  funkcjonowania państwa. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;N&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;astępny  przykład wymieniony w artykule nawiązuje do poprzedniego - wskazanie  Freuda, który nawołuje do porzucenia “szkodliwej iluzji religii”, a  zastąpienie jej “obrazem umysłu uwikłanego w popędy, lęki i traumy”. To  klasyczne pomieszanie poziomów, prywatnego zdania na temat metafizyki, z  autorytetem naukowym, który z definicji metafizyką się nie zajmuje. I  znowu, jak poprzednio, Freud jest naukowy, bowiem namaszczony został  swoim aktem krytyki religii. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(102, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;1960.  Brytyjski uczony Francis Circk (...) uważający się za agnostyka,  przyjmuje posadę w Churchill College w Cambridge, pod warunkiem że nie  powstanie tam kaplica. Kilka lat później do władz uczelni wpływa  darowizna z przeznaczeniem na budowę kaplicy (...). Crick składa  rezygnację.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(102, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;P&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;rzypominam  - rzecz ma się o wzajemnych napięciach między religią a nauką, a  tymczasem kolejny raz serwuje się napięcie między nauką a czyimś  światopoglądem. Schemat jest prosty - Mr. Crick nie zgadza się na  kaplicę, bowiem najwidoczniej godzi to, w jego mniemaniu, w autorytet  nauk przyrodniczych. Skoro jest naukowcem i się nie zgadza, to  automatycznie sama nauka, jakiej jest reprezentantem, się nie zgadza. I  mamy kolejny konflikt i kolejny punkt w wyliczance religia versus nauka.  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;I  kolejny przykład na ideologiczne rozumienie nauki,  w którym myli się  (obiektywny) wynik badań naukowych z jej interpretacją w ramach czyjegoś  (subiektywnego) światopoglądu. Skoro panu Crick’owi nie odpowiada sfera  sacrum, to nie oznacza nic innego, że mu nie odpowiada. Istnienie  kaplicy nijak nie wpływa na metodologię badań naukowych. Jako symbol,  wpływa natomiast na sferę przekonań dotyczących wiary, lub niewiary.  Dowcip polega na tym, że nauka nie tylko nie ocenia zasadności tych  konkretnych zagadnień metafizycznych, ona W OGÓLE tego problemu nie  dostrzega. W jej metodologii on nie istnieje. Istnieje za to w  światopoglądzie. I istnieje w publikacjach mylących ocenę  światopoglądową z oceną naukową. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Czy  zaserwowanie autorowi przykładu naukowca, któremu postawienie tej  kaplicy nie przeszkadza, a wręcz przeciwinie - cieszy, oznacza, że nauka  wspiera religię? Ano nie, odpowie zapewne, to dwie oddzielne sprawy. I  dobrze odpowie. Zatem dlaczego przykład odwrotny służy jako argument za  konfliktem, skoro kontrargument już nie służy, albo też służy tezie  odwrotnej? Jaka jest wartość argumentu z czyjegoś światopoglądu, który z  definicji zawiera elementy nienaukowe, niesprawdzalne,  nieweryfikowalne, bo oparte na metafizyce, ontologii i zagadnieniach  epistemologicznych, przyjmowanych na zasadzie wiary? Agnostycyzm pana  Cricka podlega weryfikacji naukowej?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;U&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;tożsamianie  światopoglądu naukowca, z samą metodologią nauk przyrodniczych jest  nadużyciem i niezrozumieniem podstaw na jakich została ufundowana. To  niezrozumienie daje o sobie znać zawsze wtedy, kiedy np. usiłuje się  ludziom wcisnąć, że by posiadać światopogląd naukowy i  akceptować  teorię ewolucji, trzeba być ateistą, albo, ostatecznie, agnostykiem.  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;T&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;e niezrozumienia pobrzmiewa także w ostatnim punkcie dot. wydania &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Boga urojonego&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;  Dawkinsa, w którym autor  zauważa że “z punktu widzenia nauki istnienie  Boga jest niezwykle mało prawdopodobne”. Zacytowany fragment, właśnie z  punktu widzenia metodologi badań naukowych jest bełkotem. To teza  czysto filozoficzna, nie naukowa, której dodaje się autorytetu,  sugerując, że opiera się na naukowych przesłankach. Dawkins jest  doskonałym popularyzatorem nauki, ale &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: italic; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Bóg urojony &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;nie  jest książką naukową, tylko średniej jakości wywodem publicystycznym o  tym co się Dawkinsowi wydaje o religii i filozofii. A wydaje mu się  często nieprawdziwie, bo albo kiepsko filozofuje, albo, jako osoba  inteligentna, doskonale zdaje sobie sprawę z tych braków, ale w ramach  “cel uświęca środki” wierzy szczerze w swoją misję, więc pozwala sobie  na prostackie uogólnienia i mieszanie poziomów. Wierni i tak to przyjmą  bez szemrania i analizy. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Z&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;  kronikarskiego obowiązku, należy dodać, że kolejne dwa punkty  wyliczanki autora, dotyczą nagród Templetona i przeprosin Jana Pawła II  za proces Galileusza. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;C&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;o  nam zostaje z głośnego wstępu w którym autor pisze, że “współistnienie  nauki i religii tylko sporadycznie miało charakter pokojowy”? Spór  heliocentryczny i teoria Darwina. Statystycznie dość nietęgo jak na 400  lat nauk nowożytnych. Reszta to konglomerat popkulturowych mitów, oraz  niezrozumienia idei nauki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Lepiej  by autor wyszedł, a i objętościowo by się utuczył, gdyby wziął się za  napięcia między nauką  a ideologiami  -  np. bolszewicką, czy  socjalizmem narodowym. Pole do popisu szerokie, wojna jak się patrzy,  ofiary liczne, rozmiar prześladowania nieporównywalny a i w tępionych  teoriach można przebierać - od fizyki i kosmologii, genetyki, ekonomii,  po językoznawstwo. Tylko, jakby mało to modne, nieciekawe z definicji,  prawda? &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9041185815618651696-1012335727548758827?l=plucotchawki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plucotchawki.blogspot.com/feeds/1012335727548758827/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://plucotchawki.blogspot.com/2010/11/za-siedmioma-gorami-za-siedmioma-lasami_24.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9041185815618651696/posts/default/1012335727548758827'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9041185815618651696/posts/default/1012335727548758827'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plucotchawki.blogspot.com/2010/11/za-siedmioma-gorami-za-siedmioma-lasami_24.html' title='Za siedmioma górami, za siedmioma lasami'/><author><name>płucotchawki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11789256620423139069</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9041185815618651696.post-497441472655120710</id><published>2010-09-16T08:47:00.000+02:00</published><updated>2010-09-16T08:48:31.142+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ideologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poprawność polityczna'/><title type='text'>Naczelna etyka naczelnych</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/TJG9ojJgx5I/AAAAAAAAACk/LeVsFhx4ZdA/s1600/6397_9bcb_350.png"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 350px; height: 277px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/TJG9ojJgx5I/AAAAAAAAACk/LeVsFhx4ZdA/s400/6397_9bcb_350.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5517399522833123218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;" id="internal-source-marker_0.4254235730767604"&gt;P&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;arlament  Europejski (słusznie) zafrasowany niedolą zwierząt z rzędu naczelnych  wprowadza dyrektywę zabraniającą wykorzystywania ich w celach  badawczych, a w dłuższej perspektywnie - wyeliminowania ich zupełnie.  Goryle, szympansy, oraz insze gibony dumnie podnoszą głowy, prężąc,  przygniecione do tej pory kapitalistycznym wyzyskiem, piersi. Blady  strach pada na jedyny gatunek z rzędu naczelnych, których ustawodawczy  trend pomija. Homo sapiens, ludźmi zwanymi. Pomija słusznie, albowiem  ciemiężycieli klasy braci mniejszych, należy się nieuchronna kara. Rękę  podniesioną na etyczne standardy UE, UE odrąbie! &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;A w przerwach między amputacjami, sfinansuje eksploatację zarodków homo sapiens*. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Gnany  jednak rewolucyjnym uniesieniem, wypełniony jedynie słusznymi ideami  tolerancji, równouporawnienia, poprawności politycznej, zrównoważonego  rozwoju,  oraz wyrównywania szans, nie mogę biernie przyglądać się &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: bold; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;mowie nienawiści &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Parlamentu Europejskiego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;B&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;rak  homo sapiens w rzędzie naczelnych dyrektywy to zamach na świeckość  urzędów publicznych! Bo cóż spowodowało jego absencję w tak zacnym  towarzystwie? Li tylko i wyłącznie motywy religijne, które nie pozwalają  na zrównanie człowieka z jakimiś tam małpami.  Bo wyposażony w duszę  dominuje nad zwierzętami, oraz (o zgrozo) ma panować nad światem. Toż to  modelowy przykład &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: bold; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;dyskryminacji na tle religijnym&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;, oraz faworyzowaniem określonych opcji wyznaniowych! Co z poszkodowanymi ateistami? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Pominiecie  sapiensów może mieć też tło ideologiczne - ustawodawca posługując się  niesłychanym procederem stygmatyzacji  grup wyznających inne wartości,  uznał, że człowiek to nie zwierzę, bowiem małpa to uduchowiona,  cywilizację tworząca.  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Dochodzi do tego także &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: bold; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;dyskryminacja mniejszości&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;  gatunkowych - w grupie naczelnych, pomijany jest tylko jeden gatunek.  Co z prawem mniejszości do samostanowienia? Do godnego współistnienia w  nowoczesnej społeczności europejskiej? Do reprezentacji?  Wstyd. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Jest  też i bardziej ponury aspekt skandalicznego usunięcia z rzędu  naczelnych. Może okazać się, iż mamy do czynienia wsród tęgich głow  strasburgskich ze swoistym &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: bold; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;rasizmem&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;.   Homo sapiens nie został uznany, mimo jego przynależności do  naczelnych, bowiem stał się ofiarą dyskryminacji na tle gatunkowym.   Parlament Europejski  - uznając równość człowieka ze zwierzętami, z  niezrozumiałych względów (pewnie go nie lubi) nie wymienił go na równi z  resztą naczelnych.  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;K&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;to  wstawi się za niedolą homosapiensów? Jak walczyć z mową nienawiści  międzygatunkowej?  Jak obronić się przed homosapiensofobami? Jak  wyprosić wsparcie gatunków dominujących w tym ustawodawstwie - gorylów,  szympansów i inszych małp, które już mają lepiej?  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Może grupa nacisku człekokształtnych wylobbowałaby jakie zmiany? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;*  UE oczywiście odżegnuje się od finansowania projektów mających na celu  tworzenie embrionów w celach stricte badawczych, lub jako rezerwuar  komórek macierzystych. Ale owe standardy etyczne przestają mieć  znaczenie, jeżeli firma zgłaszająca się po kasę, już takie embriony  posiada.  Przypomina to trochę rozmowę pasera ze złodziejem:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;-Słuchaj,  ja ci tego zegarka nie ukradnę, bo to niemoralne,  ale jeżeli już mi go  przyniesiesz, to wiesz, chętnie za niego zapłacę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 11pt; font-family: Arial; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; font-weight: normal; font-style: normal; text-decoration: none; vertical-align: baseline;"&gt;Należy  też docenić specyficzne poczucie humoru europosłów - Karta praw  podstawowych  zapewnia o godności ludzkiej, równości wobec prawa,  integralności cielesnej.  Analogicznie dostrzega to w orzecznictwie  zakazującym wykorzystywania zwierząt, powołując się na ich dobrostan i  zadawany ból. Embriony bólu pewnie nie czują, a eksploatowanie ich w  celu pozyskania komórek macierzystych nie ma nic wspólnego z ich  godnością, ani pewnie nie jest dyskryminowaniem ich równości wobec prawa   ze względu na posiadanie owych komórek. O przestrzeganiu Karty praw  wspomina z całym pietyzmem orzecznictwo dot. laboratoryjnej eksploatacji  zarodków. Boki zrywać. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9041185815618651696-497441472655120710?l=plucotchawki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plucotchawki.blogspot.com/feeds/497441472655120710/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://plucotchawki.blogspot.com/2010/09/naczelna-etyka-naczelnych_16.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9041185815618651696/posts/default/497441472655120710'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9041185815618651696/posts/default/497441472655120710'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plucotchawki.blogspot.com/2010/09/naczelna-etyka-naczelnych_16.html' title='Naczelna etyka naczelnych'/><author><name>płucotchawki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11789256620423139069</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/TJG9ojJgx5I/AAAAAAAAACk/LeVsFhx4ZdA/s72-c/6397_9bcb_350.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9041185815618651696.post-430079397299998727</id><published>2010-06-15T11:20:00.007+02:00</published><updated>2010-06-30T11:44:07.691+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='światopogląd'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gazeta Wyborcza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poprawność polityczna'/><title type='text'>Majteczki w kropeczki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/TBdG9p2B1lI/AAAAAAAAABc/eXJIKX5sY78/s1600/modern.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 280px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/TBdG9p2B1lI/AAAAAAAAABc/eXJIKX5sY78/s400/modern.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5482929096365299282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:times new roman;font-size:130%;"  &gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;A&lt;/span&gt;dam Darski aka Nergal, liryczny wykonawca pieśni funeralnych, nagrał  swego czasu songa o wdzięcznym tytule "Chwała mordercom Wojciecha".  Rzecz jest pełna troski, piętrowych metafor i ogólnej refleksyjnej  zadumy nad człowieczą kondycją. "Behemot" jaki jest każdy widzi i  generalnie, wiemy czego się spodziewać. Tu zaskoczeń nie ma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:times new roman;font-size:130%;"  &gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;N&lt;/span&gt;atomiast  ciekawą, postmodernistyczną interpretacją owej pieśni, błysnęła   prokuratura krajowa. Umorzyła była śledztwo wszczęte na wniosek  urażonego obywatela, któremu nie w smak był tytuł tych kilku,  niewinnych, biesiadnych strof. Nękał ów biednego wokalistę z paragrafu o  obrazie uczuć religijnych. I tu wkroczyła prokuratura. Oto cóż miała do  powiedzenia o podmiocie lirycznym, twórcy, oraz inkryminowanym dziele  (za &lt;a href="http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,8005410,Umorzone_sledztwo__Nergal_nie_promuje_zabojstw.html"&gt;Umorzone śledztwo&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:times new roman;font-size:130%;"  &gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:times new roman;font-size:130%;"  &gt; )&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i style="color: rgb(102, 102, 102); font-family: georgia; font-weight: bold;"&gt;Z prokuratorskiego uzasadnienia decyzji o umorzeniu wynika,  że Darski, jako autor tekstu, przekazał "swój osobisty stosunek do  Kościoła katolickiego", a to nie jest w Polsce przestępstwo. - Każdy w  tym kraju ma prawo wyrażać swój osobisty stosunek do chrześcijaństwa.  Nie każda krytyka biskupa i papieża jest tożsama z obrazą uczuć  religijnych - dodaje szefowa gdyńskiej prokuratury.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:180%;"  &gt;T&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;yle  wykładni prawnej. Prokuratura zatem, oraz społeczeństwo i media (wyrok  przeca niezawisłego organu trza respektować), nie będzie miała nic  przeciwko jeżeli znany artysta stworzy:&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;  &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Utwór pt. "Chwała  mordercom Milka" ( Harvey Milk, jak wiadomo, był politykiem  homoseksualistą, znanym z walki o prawa gejów  i lesbijek, zamordowanym  przez kolegę z rady miejskiej).&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;2. Oskarżać  o homofobię nie  będzie, bowiem autor tekstu przekazał swój &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;i style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;"swój osobisty stosunek do  zjawiska homoseksualizmu"&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;.&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;  &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Bo każdy w kraju ma prawo  wyrażać swój osobisty stosunek do homoseksualizmu. Prawda?&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;  &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;i style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Bo  "Nie każda krytyka homoseksualisty jest tożsama z obrazą  homoseksualistów".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;5. W tekście można bez przeszkód pisać o  zjawisku homoseksualizmu w kontekście &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;i style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;"zdradzieckiej bestii"&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;, jej  panowania przez &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;i style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;"pierdolone lata"&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;, &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;i style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;"ścinanie głowy"&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt; np.  Biedroniowi, który &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;i style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;"rozpościera swoje brudne skrzydła"&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;. Cytaty z  tekstu utworu. &lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Schemat powyższy można zastosować z  powodzeniem do Żydów, Hitlera i nazistów, ekologów itd. &lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;K&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;onkurs  smsowy: jak szybko w prasie i mediach pojawią się pełne oburzenia,  histeryczne artykuły na temat homofobii, nietolerancji, szerzenia "mowy  nienawiści", tudzież antysemityzmu, w zależności od przykładu. Jak  szybko zajmie się tym sąd i rozpocznie się kolejna debata o  nietolerancji i zaściankowości. Nie nadążania polskiego społeczeństwa,  bo "na zachodzie, ho ho w cywilizacji, takie zachowanie jest nie do  pomyślenia".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:180%;"  &gt;N&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;owy, superhiper nowoczesny model tolerancji, w  zależności od optyki, naszego piewcę zdefiniuje albo jako  wolnomyśliciela (w przypadku antyklerykała), albo jako homofoba (czyli  osobnika, któremu nie pasują postulaty gejów), szerzącego &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;i style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;"mowę  nienawiści"&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt; i kwalifikowanego do leczenia. Mechanizm jest ten sam,  zmieniają się tylko światopoglądy. &lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;A jak wiadomo, mój  światopogląd jest lepszy, bo "mójszy". :) &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9041185815618651696-430079397299998727?l=plucotchawki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plucotchawki.blogspot.com/feeds/430079397299998727/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://plucotchawki.blogspot.com/2010/06/dam-darski-aka-nergal-liryczny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9041185815618651696/posts/default/430079397299998727'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9041185815618651696/posts/default/430079397299998727'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plucotchawki.blogspot.com/2010/06/dam-darski-aka-nergal-liryczny.html' title='Majteczki w kropeczki'/><author><name>płucotchawki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11789256620423139069</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/TBdG9p2B1lI/AAAAAAAAABc/eXJIKX5sY78/s72-c/modern.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9041185815618651696.post-5261606148265776574</id><published>2010-04-08T14:25:00.018+02:00</published><updated>2010-06-30T11:45:01.807+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='światopogląd'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ekoterroryzm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='onet'/><title type='text'>....dobry, lepszy, wegetariański</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/S73R1Nh3owI/AAAAAAAAABU/uJmHhh4hEx4/s1600/swinia.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 152px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/S73R1Nh3owI/AAAAAAAAABU/uJmHhh4hEx4/s400/swinia.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5457749035537900290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-weight: bold;font-family:webdings;font-size:180%;"  &gt;D&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:webdings;font-size:130%;"  &gt;o tej pory, w chwilach czarnej zadumy nad kondycją świata, wystarczyła krótka litania do boskiego Ala Gore'a, by przywitać dzień pełnym nowej nadziei. Należałoby tęgo zastanowić się nad ponownym Noblem dla apostoła klimatycznego, bowiem jego ewangelia rodzi już pierwsze owoce - tej zimy temperatura spadła już tyle, że co poniektórzy załapali się na katar.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:180%;" &gt;P&lt;/span&gt;roblem w tym, że nasz panteon mesjaszy trochę się rozszerza i niedługo kolejny ołtarzyk trza będzie stawiać chyba w przedpokoju. &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;Do grona zbawców świata dołączają wegetarianie. Nie jacyś tam zwykli wegetarianie, którzy żyją sobie spokojnie i którym należny się taki szacunek jak innym mięsożercom. Wegetarianie z silnym poczuciem misji i nawracania. Słowem - wegetarianie oświeceni. &lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:180%;" &gt;P&lt;/span&gt;odręcznikowym wręcz przykładem zielonego gnostyka jest niejaki  Jonathan Safran Foer i jego dzieło "Jedzenie zwierząt". Zaprezentowane owe zostało w artykule o skromnym tytule  &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/1606478,2678,1,kioskart.html"&gt;"Świat uratują wegetarianie" .&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:webdings;font-size:130%;"  &gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;Amerykański pisarz, w natłoku złotych myśli których streszczać z braku miejsca nie ma sensu, stawia, między innymi, trzy argumenty przeciwko spożywaniu mięsa. &lt;/span&gt;  &lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;b  style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:trebuchet ms;" &gt;(...) konsumpcja mięsa na skalę masową narusza fundamentalne prawa zwierząt, które człowiek skazuje na cierpienie i śmierć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:180%;" &gt;N&lt;/span&gt;ajwyraźniej wzdęte afrykańskie brzuszki się opatrzyły. Były modne dwie dekady temu. Podobnie jak masowe wyżynanie się bliźnich w dzikich zakątkach globu, o nazwach nie do wymówienia. Ludzie nie skorzystali ze swych fundamentalnych praw, więc są sami sobie winni. Zwierzęta mówić ni skarżyć się nie mogą, zatem teraz należy głośno upominać się  o ich fundamentalne prawa. &lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:180%;" &gt;K&lt;/span&gt;onia z rzędem i kostka cukru temu, kto zdefiniuje owe fundamentalne prawa. Co to jest? I gdzie zostały owe ogłoszone? Prawo do życia? Proszę zakomunikować to świni w rzeźni. Prawo do wolności? Niech mister Foer biega ze scyzorykiem od zagrody do zagrody i  tnie psie obroże, niech wypuszcza konie i otwiera w misyjnym uniesieniu chlewiki. A potem uniemożliwi (dla ich dobra, rzecz jasna) ich powrót, bo mądre zwierzaki wiedzą gdzie będzie im najlepiej. To może inne fundamentalne prawo - równość wobec prawa? Wolność religijną? Wolnośc zgromadzeń? &lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Panie Foer - a może po prostu chodzi o godną śmierć, nie katowanie zwierząt i generalnie zapewnienie im życia bez cierpienia? Proszę bardzo, chwalebne to i godne naśladowania, tylko, że to są prawa stanowione. Bo czyż dzikie zwierzęta w przyrodzie nie cierpią, nie katują się, nie są spożywane w bólu i przedśmiertnym przerażeniu? Czyżby natura miała w odbycie ich fundamentalne prawa?&lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:180%;" &gt;P&lt;/span&gt;rawo karze bydlaka katującego konia, czy psa, nie dlatego, że ontycznie są sobie równi (mają te same prawa fundamentalne) tylko dlatego, że taki bydlak przeczy swojemu człowieczeństwu. A za to należy się kara wymierzana wedle prawa stanowionego (różnego w różnych miejscach).&lt;br /&gt;Uczłowieczenie i antropomorfizacja zwierząt doprowadzi do tego, co już widzimy u oszłomów klimatycznych ubóstwiających naturę - odgórne, prawne forsowanie eutanacji i ograniczenie rozrodczości w imię walki o dobrą kondycję pramatki Gai. &lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To może i  atrakcyjne wartości, dla sytych, przytępawych i znudzonych dobrobytem nastolatków, czy przeżywających kryzys wieku średniego, ale nie dla twardo stąpający po ziemi.  Tych mierzących się z realnymi problemami.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;b style="font-family: lucida grande; color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:trebuchet ms;" &gt;(&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:trebuchet ms;" &gt;...)  hodowla przemysłowa prowadzi do degradacji środowiska naturalnego - odchody zwierząt zanieczyszczają wody gruntowe, lasy tropikalne są karczowane pod hodowlę bydła, a do atmosfery przedostają się ogromne ilości metanu emitowane przez bydło i przyśpieszają ocieplenie klimatu. (...)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:webdings;font-size:180%;"  &gt;W&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:webdings;"&gt;itamy zatem w postmięsnym raju wojujących wegetarian.Założmy, że zdecydowana większość mieszkańców Ziemi została wegetarianami (a nawet weganami).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:webdings;"&gt;Jako, że 2/3 globu nie nadaje się na uprawy i gwałtownie spada popyt na mięso, rozpoczyna się eksodus ze wsi do miast. Farmerzy masowo sprzedają ziemie inwestorom, a  co za tym idzie spada ilość produkowanej żywności.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:webdings;"&gt;Pojawiają się  monokultury zbóż i roślin strączkowych, co niechybnie prowadzi do wyjałowienia i erozji gleb. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;Te ratowane są sztucznymi nawozami do których wyprodukowania jednej tony potrzeba trzech ton ropy naftowej  - panie Foer, pan rozumie, że Al Gore może pana za to nie polubić? Niektóre państwa tymczasem uświadamiają sobie, że inwestycja np. w ryż nie należy do najbardziej udanych- ich mieszkańcy masowo chorują na malarię (uprawa ryżu na świecie w roku 1993 spowodowała 155 milionów przypadków malarii poprzez dostarczenie komarom dogodnych dla ich rozwoju terenów) oraz grypę (kontakt człowieka z kaczkami na tych samych ryżowiskach zaowocował 500 milionami przypadków grypy).&lt;br /&gt;Kasę czeszą koncerny farmaceutyczne i te związane ze sztucznymi nawozami. Unia Europejska, zgodnie z zasada poprawności politycznej, nakazuje w trosce o niewiadomokogo (znaczy - wiadomo kogo i nie jest to bynajmniej obywatel UE) odgórne i obowiązkowe limity zakupu nawozów fosforowych, azotowych, potasowych itd. Machina biurokratyczna rusza na całego, teraz, prócz koncernów energetycznych ze szczytującymi energooszczędnie świetlówkami, orgazm przeżywają megakorporacje produkujące chemię dla rolnictwa. Itd. &lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:180%;" &gt;N&lt;/span&gt;a karb nieszczęśliwego zbiegu okoliczności uznać należy przeoczenie pana Foera, w którym zapomniał, że lasy wycina się nie tylko pod hodowlę bydła, ale też dla pól uprawnych. Niech sobie łaskawie przypomni szaleństwo karczowania lasów związanej z hodowlą roślin na biopaliwa, wzrost ceny i powszechny głód w rejonach świata, gdzie "fundamentalne prawa zwierząt" nie wiedzieć czemu, przegrywają z fundamentalnymi prawami ludzi, walczacymi o przetrwanie. Panie Foer, był pan kiedyś naprawdę głodny?&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;Zamieszanie z biopaliwami to przykład na to, jak odgórnie, stymulowane prawnie konkretne uprawy (czego bylibyśmy świadkami w naszym ekoraju) doprowadziło do ekonomicznego krachu i nadużyć sprytnych rolników, którzy korzystali z głupiego prawa poprawnych politycznie decydentów. &lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:180%;" &gt;M&lt;/span&gt;etan produkuje rolnictwo w znacznych ilościach. To prawda. Ale by głosić z tego powodu tezę  o przejściu na wegetarianizm, należałoby, miast pustych ogólników, zaprezentować argumenty, które udowodnią, że ograniczenie pogłowia bydła, zmniejszy zauważalnie temperaturę.&lt;br /&gt;Bo (a może nie jestem na bieżąco?)  aktualnie modne jest oskarżanie  o to człowieka, a nie biednych zwierzątek. Gdzie podzieją się ich fundamentalne prawa, kiedy zacznie się sztucznie ograniczać ich populację? Gdzie będzie ich wolność do  zgromadzeń, godnego życia, prawa posiadania potomstwa? Panie Foer?&lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:180%;" &gt;N&lt;/span&gt;ie od dziś wiadomo, że najlepszym systemem jest rolnictwo mieszane, gdzie hodowla inwentarza doskonale uzupełnia uprawę ("na przykład kury biegające po ogrodzie zjadają owady-szkodniki i jednocześnie dostarczają wysokiej jakości jajek; owce pasące się w sadach eliminują potrzebę stosowania herbicydów, zaś pasące się w zagajnikach i na innych terenach o marginalnym znaczeniu krowy dostarczają pełnego, czystego mleka, czyniąc te tereny ekonomicznie rentownymi dla rolnika. “Mieszane rolnictwo” jest również zdrowsze dla samej gleby, która rodzić będzie większe plony, jeśli będzie się ją traktowało zgodnie z tradycyjnymi zasadami uprawy."). &lt;/span&gt;  &lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;b style="font-family: lucida grande; color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:trebuchet ms;" &gt;(...) zła jakość wielu gatunków mięsa ma negatywny wpływ na zdrowie człowieka. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:180%;" &gt;P&lt;/span&gt;odobnie jak zła jakość żarcia roślinnego. Żadna to nowość. I żadna odkrycie, że te ostatnie coraz częściej jest wspomagane chemicznie. A  i znajdą się przekonujące dowody na to, że czysta dieta wegetariańska wpływa niekorzystnie na rozwój młodego człowieka. Argumentami można się przerzucać, tylko po co?&lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle argumentów nawróconego Jonathana Safrana Foera. Na zakończenie perełka ilustrująca tytaniczne procesy myślowe jakie zachodzą w szczęśliwie uwolnionym od mięsa mózgu autora:&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;b style="font-family: lucida grande; color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:trebuchet ms;" &gt;"Jeżeli ludziom leży na sercu cierpienie zwierząt, powinni zrezygnować z jedzenia jajek, a w trosce o klimat unikać spożywania wołowiny. Dla dobra naszej planety byłoby także korzystne ograniczenie konsumpcji ryb morskich. Decyzja leży w rękach każdego z nas.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;b style="font-family: lucida grande; color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;K&lt;/span&gt;raść, podbierać, oraz zwijać niecnie jaj nie wolno, bowiem cierpią na tym procederze kwoki (jakie fundamentalne prawo zostało w tym przypadku złamane?). Natomiast zabijać dawców wołowiny nie można, bo cierpli na tym klimat. Ot, słodki, niegroźny relatywizm:) Przy kwestii ograniczenia konsumpcji ryb się poddaję - może one też wydzielają za dużo metanu? &lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pozostałe zarzuty zawarte a artykule odpowiada m. in. ten artykuł, z którego bezczelnie korzystałem &lt;a href="http://wolnemedia.net/?p=11146"&gt;"Mity wegetarianizmu"&lt;/a&gt;   .&lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hm.. co dziś na obiad? &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9041185815618651696-5261606148265776574?l=plucotchawki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plucotchawki.blogspot.com/feeds/5261606148265776574/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://plucotchawki.blogspot.com/2010/04/dobry-lepszy-wegetarianski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9041185815618651696/posts/default/5261606148265776574'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9041185815618651696/posts/default/5261606148265776574'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plucotchawki.blogspot.com/2010/04/dobry-lepszy-wegetarianski.html' title='....dobry, lepszy, wegetariański'/><author><name>płucotchawki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11789256620423139069</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/S73R1Nh3owI/AAAAAAAAABU/uJmHhh4hEx4/s72-c/swinia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9041185815618651696.post-3967959654081459459</id><published>2010-02-10T11:26:00.008+01:00</published><updated>2010-06-30T11:45:41.295+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='światopogląd'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gazeta Wyborcza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poprawność polityczna'/><title type='text'>....to mówiłem ja, Jarząbek!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/S3KMHTuc28I/AAAAAAAAABM/XvXTJlP6Bi0/s1600-h/drzewo1.jpeg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 376px; height: 380px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/S3KMHTuc28I/AAAAAAAAABM/XvXTJlP6Bi0/s400/drzewo1.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5436561757371685826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;J&lt;/span&gt;estem antysemitą. Takim, co to go trza palcami wytykać, piętnować i kwitować pogardliwym wydymem warg.&lt;br /&gt;Znaczy - wróć! Jestem antysemitą w myśl definicji dialogu polsko-żydowskiego ukutego przez niektóre środowiska. Podobnie jak z nową definicją tolerancji, rozumianej jako obowiązek akceptowania wszystkiego, tak i dialog doczekał się nowego, postępowego, nowoczesnego i nie przystającego do ciemnogrodu znaczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;D&lt;/span&gt;ialog, proszę ja pani i pana, to takie cuś, że za nic w świecie nie staramy się zrozumieć drugiej strony. Zrozumienie bowiem wymaga autorefleksji i umiejętności konfrontowania własnych wartości z tymi nowymi, a to trudne. Co więcej (i o zgrozo) wymusza zadawanie pytań, często niezbyt wygodnych. A to, w myśl przyjętej wyżej tolerancji - jest już ani chybi zamachem na prawo do posiadania własnej tożsamości i poglądów (umyka jednak subtelne rozróżnienie na prawo do posiadania poglądów i obowiązek, w razie czego, ich obrony).&lt;br /&gt;Po kiego zatem zadawać pytania i dumać, jeżeli można pójść inną drogą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;D&lt;/span&gt;ialog zatem to nie wysiłek zrozumienia drugiej strony, ale prostackie i bezkrytyczne przejęcie jej punktu widzenia. W przypadku dialogu polsko-żydowskiego - fani takiego sposobu stawiania sprawy, stają się bardziej żydowscy od samych żydów a sam dialog pojmują jako maszynkę do rozpatrywania roszczeń, a nie szukania wspólnej płaszczyzny porozumienia. Z dialogiem, który opiera się na wzajemności to to nie ma wiele wspólnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ilustracją  tego zagadnienia był niedawny wywiad Piotra Pacewicza z naczelnym rabinem Polski &lt;a href="http://wyborcza.pl/pacewicz/1,102275,7392728,Rabin_patrzy_na_Boze_Narodzenie.html"&gt;"Rabin patrzy na Boże Narodzenie"&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;P&lt;/span&gt;acewiczowi, mimo usilnych wysiłków, nie udało się przekonać rabina, w jakim to antysemickim bagnie przyszło mu żyć. Nie udało mu się także sprowokować go do krytyki katolicyzmu, co niechybnie połechtałoby otwarte na dialog i tolerancyjne serduszko pana redaktora.&lt;br /&gt;No, ale zobaczmy, jak się ma idea dialogu polsko-żydowskiego w praktyce:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:trebuchet ms;" &gt;Jak to jest być rabinem w kraju, gdzie wciąż silny jest antysemityzm?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;A&lt;/span&gt;no - odpowiada rabin - Polska nie jest krajem antysemickim, to kłamstwo. Problem jest, ale nie ma go co demonizować. To ewidentnie musiało zbić z tropu redaktora Pacewicza, bowiem na dzień dobry nie zyskał poklasku. Jednak brnie dalej niezmordowanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:verdana;" &gt;Ale czy w innym kraju ktoś mógłby zbezcześcić pamięć miliona ofiar Auschwitz, kradnąc napis "Arbeit macht frei"?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;O&lt;/span&gt;dpowiedź rabina jest ujmująco i rozbrajająco logiczna - nie, bo napis zawisł w Auschwitz, a ten funkcjonował w Polsce. A jeżeli chodzi o motywy antysemickie stojące za kradzieżą - to nic o tym nie wiemy i za wcześnie na sądy. No i znowu policzek. Na uwagę zasługuje porażająca intelektualnie teza pana redaktora, że w innym kraju napisu by nie skradziono, bowiem na pewno w innych krajach antysemityzm nie występuje, albo tamtejsi antysemici są bardziej taktowni :) Wiadomo - jak antysemityzm to tylko w Polsce (choć jak na złość jednak zleceniodawcą okazał się obcokrajowiec)  Co ciekawe - nadgorliwość Pacewicza wpisując się niepostrzeżenie w nurt radykalizmu żydowskiego, objawia się bowiem w sugerowaniu, że albo ofiarami Auschwitz byli tylko żydzi, albo kradzież innym poległym nacjom pamięci nie zbezcześciła (bo się pewnie nie liczyli).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:verdana;" &gt;W 2006 roku napadł na pana rabina młody mężczyzna. Krzyknął: "Polska dla Polaków", uderzył pana i prysnął w twarz gazem. Pamiętam, jak zadzwoniłem z prośbą o komentarz do "Gazety", zawstydzony, pełen narodowego poczucia winy. A pan krzyknął do słuchawki: "Jaki antysemityzm? To był chuligan!". I zaczął pan opowiadać, jak chciał go dogonić, by mu oddać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;A&lt;/span&gt;s z rękawa pana redaktora - tym razem rabin już mu nie wywinie i będzie musiał przyznać, że Polacy to antysemici. I znowu rozczarowanie, rabin kwituje to śmiechem  i zaprzeczaniem o antysemickich polskich ciągotkach. Wzrusza także wrażliwość redaktora Pacewicza jego mężna, heroiczna postawa, która nakazuje mu cierpieć i bić się w pierś za miliony antysemickich Polaków. Zuch! Zuch!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:verdana;" &gt;Czy to jest głębokie przekonanie pana rabina, czy raczej taktyka, by chwaląc Polaków, skuteczniej przełamywać stereotypy?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;R&lt;/span&gt;edaktorowi Pacewiczowi w głowie się nie mieści, że żyd może nie uznawać tezy o Polakach antysemitach. Polska to Polska antysemicka, więc skoro jest to dogmat nie wymagający obrony (niechby ktoś poważył się naruszyc jego świętość!), zatem chwalenie Polaków to sprytna taktyka. A skrycie rabin doskonale wie, co wie też redaktor Pacewicz - że Polacy to i tak antysemici.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, ale skoro z żywym się nie udało, trza skupić się na materii nieożywionej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:verdana;" &gt;Podobno jest wiele problemów, władze lokalne potrafią zniszczyć cmentarz (żydowski - dop. mój), budując wodociąg.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;I&lt;/span&gt; znowu zawód, niezmordowany nasz rabin odpowiada krótko: nieprawda. Jak widać - żywot dziennikarza to czasem pasmo samych upokorzeń:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i stała porcja antyklerykalizmu (swoją drogą Polska to dziwny kraj - antysemitą być nie można, a bycie antyklerykałem to powód do chwały):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:verdana;" &gt;Jan Paweł II, który głosił jak chyba nikt wcześniej tę naukę o jednym Bogu Żydów i chrześcijan, jednocześnie żarliwie wierzył w Matkę Boską i w Jezusa Chrystusa. To Żydom nie przeszkadza?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;S&lt;/span&gt;koro wierzył, to ani chybi oznacza to, że stawiał Matkę Boską na równi z Jezusem, a więc ubóstwił. Na szczęście redaktor Pacewicz znalazł  ostatniego sprawiedliwego, który pogrozi palcem tym odszczepieńcom katolikom. Nie pogroził. Udowadniając, że więcej wie  o chrześcijańskich wartościach niż sam uświęcony swoją ideologią Pacewicz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;N&lt;/span&gt;a szczęście redaktorowi udało się w końcu wydusić z rabina jakąś "negatywną' nutkę - okazało się, że pojęcie mesjasza w wykonaniu chrześcijańskim  i żydowskim nie pokrywa się. Jezus w ujęciu żydowskim mesjaszem być nie mógł, bowiem nastąpiły dwie wojny światowe a potem Holocaust miast czasu dostatku i szczęśliwości. Jest to niewielki fragment z całości wywiadu, w którym rabin Michael Schudrich jawi sie jako otwarty na drugą stronę, wyważony i intelektualnie uczciwy przedstawiciel innej religii. Co zrobił redaktor Pacewicz? Zdanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:verdana;" &gt;Według chrześcijan Jezus spełnia definicję mesjasza, według Żydów nie. XX wiek to dwie wojny światowe, Holocaust. Od razu widać, że mu się nie udało. Rozmowa z Michaelem Schudrichem, naczelnym rabinem Polski&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wywalił na sama górę, zapowiadając i sugerując jednocześnie klimat wywiadu. Pogratulować rzetelności i swoiście pojętej tolerancji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;p.s.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;J&lt;/span&gt;est i zgrzyt. W sumie zrozumiały, co nie zmienia faktu, że poniższa wypowiedź rabina jest nieprawdziwa:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:verdana;" &gt;- Między judaizmem i chrześcijaństwem nie ma symetrii. Jezus był Żydem. Oczywiście stworzył potem inną wielką religię, ale jej korzenie są w judaizmie. I w tym sensie jeżeli poznaję chrześcijaństwo, muszę poznać judaizm, inaczej nie zrozumiem. A nie jest odwrotnie, bo przecież my nie mamy chrześcijańskich korzeni. A jeżeli jest religia, która chce poznać moją religię i przyznaje, że moja religia to jej korzenie, to mam obowiązek otworzyć drzwi i pomóc w tym.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;S&lt;/span&gt;ymetria jak najbardziej istnieje. Judaizm rabiniczny, wbrew zapewnieniom pana Schudrichema jest chronologicznie późniejszy niż chrześcijaństwo. Powstał jako reakcja na nie i pozostawał w ścisłej opozycji do chrześcijaństwa. Gdyby nie wyznawcy Jezusa, judaizm jaki narodził sie po upadku świątyni, byłby jakościowo zupełnie inny niż obecnie. Bez poznania chrześcijaństwa żydzi nie będą w stanie do końca zrozumieć teraźniejszego judaizmu.&lt;br /&gt;Symetria natomiast dotyczy judaizmu biblijnego - to z niego wyrasta zarówno judaizm rabiniczny, jak  i chrześcijaństwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Z&lt;/span&gt;auważył już to dawno Jan Paweł II mówiąc : "Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i w pewien sposób, można by powiedzieć, naszymi starszymi braćmi". W mediach natomiast owe zdanie zrobiło karierę juz bez słów "i w pewien sposób, można by powiedzieć" co nie pasowało najwyraźniej do kanonów poprawności politycznej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9041185815618651696-3967959654081459459?l=plucotchawki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plucotchawki.blogspot.com/feeds/3967959654081459459/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://plucotchawki.blogspot.com/2010/02/to-mowiem-ja-jarzabek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9041185815618651696/posts/default/3967959654081459459'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9041185815618651696/posts/default/3967959654081459459'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plucotchawki.blogspot.com/2010/02/to-mowiem-ja-jarzabek.html' title='....to mówiłem ja, Jarząbek!'/><author><name>płucotchawki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11789256620423139069</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/S3KMHTuc28I/AAAAAAAAABM/XvXTJlP6Bi0/s72-c/drzewo1.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9041185815618651696.post-5868386139904667255</id><published>2010-01-13T11:13:00.019+01:00</published><updated>2010-01-14T12:01:22.777+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gazeta Wyborcza'/><title type='text'>A szczęśliwym numerkiem dzisiaj jest....</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/S02fT-JQg6I/AAAAAAAAABE/0aLQYLpzHow/s1600-h/Hess2022.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 400px; height: 394px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/S02fT-JQg6I/AAAAAAAAABE/0aLQYLpzHow/s400/Hess2022.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5426168291499475874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 9"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 9"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:/DOCUME%7E1/a/USTAWI%7E1/Temp/msoclip1/01/clip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:donotoptimizeforbrowser/&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Font Definitions */ @font-face 	{font-family:Wingdings; 	panose-1:5 0 0 0 0 0 0 0 0 0; 	mso-font-charset:2; 	mso-generic-font-family:auto; 	mso-font-pitch:variable; 	mso-font-signature:0 268435456 0 0 -2147483648 0;}  /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} p.MsoBodyText, li.MsoBodyText, div.MsoBodyText 	{margin-right:0cm; 	mso-margin-top-alt:auto; 	mso-margin-bottom-alt:auto; 	margin-left:0cm; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} a:link, span.MsoHyperlink 	{color:blue; 	text-decoration:underline; 	text-underline:single;} a:visited, span.MsoHyperlinkFollowed 	{color:purple; 	text-decoration:underline; 	text-underline:single;} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;&lt;/style&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-family:lucida grande;"&gt;W&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:100%;"  &gt; ożywczym źródełku prawdy obiektywnej, jakim bez wątpienia jest &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:lucida grande;font-size:100%;"  &gt;Gazeta Wyborcza&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:100%;"  &gt;, pojawił się nowy nurt. Tyczy się on spraw starych, ale ujętych w nowym aspekcie- rzecz godna dostrzeżenia, zważywszy na dogmatyczne zacięcie panów dziennikarzy.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p style="font-family: lucida grande;"&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:lucida grande;"&gt;W skrócie - chodzi o globalne ocieplenie. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;D&lt;/span&gt;o tej pory światli redaktorzy periodyku, edukowali krnąbrne, harde polskie społeczeństwo wedle prostej recepty. To niecny, godny pożałowania gatunek człowieczy odpowiada za opłakany stan pramatki Gai. Dlaczego? Bo naukowcy tak mówią. Mamy na to niepodważalne dowody. Dlaczego? Bo naukowcy je publikują. Dlaczego są one naukowe? Bo naukowcy są naukowcami, a nie domorosłymi czcicielami teorii spiskowych, czy podrzędnymi dziennikarzynami z konkurencyjnych tytułów. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:lucida grande;"&gt;Teoria wpływu antropocentrycznego CO2 na ocieplenie jest zatem naukowa a więc prawdziwa, naukowym namaszczeniem samych naukowców.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:lucida grande;"&gt;Tylko……co na to sama nauka?  &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;B&lt;/span&gt;y prawić uczenie  o dowodach naukowych i straszyć argumentem z autorytetu („toć to prawda być musi, bo napisał to naukowiec, a co napisał, wydrukował w Nature”), trza pierwej wiedzieć jak funkcjonuje sama nauka. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" face="lucida grande"&gt;Ów mechanizm postanowił przybliżyć czytelnikom artykuł &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,99882,7407958,Czy_nauka_moze_klamac.html"&gt;„Czy nauka może kłamać”.&lt;/a&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" face="lucida grande"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" face="lucida grande"&gt;I przybliża to rzetelnie – a więc nie traktuje przymiotnika „naukowy” jak magiczną formułę, zaklętą w pyle, którym dmucha w oczy ciemnemu ludowi, przebrany w przepaskę biodrową z powyrywanych stron raportu IPCC, zawodzący świętym oburzeniem dziennikarz - ideowiec.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoBodyText"  style="font-family:lucida grande;"&gt;A więc:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"  style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"  style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:georgia;" &gt;Nauka bowiem nigdy pewności nie daje. Co więcej, wcale nie jest powiedziane, że naukowcy w sprawie ocieplenia klimatu się nie mylą. &lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal" face="lucida grande"&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" face="lucida grande"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;N&lt;/span&gt;ie daje, bowiem „prawda” w nauce to zupełnie coś innego (zgodność praw w ramach przyjętej teorii), niż „prawda” w filozofii, a więc niepostrzeżenie – także naszym światopoglądzie (mający wydźwięk absolutny i dogmatyczny, bowiem służący budowaniu naszych osobistych, subiektywnych wartości). Podobnie jak i insze pojęcia, jak np. „poznanie”. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" face="lucida grande"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" face="lucida grande"&gt;No ale jedźmy dalej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" face="lucida grande"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" face="lucida grande"&gt;Następnie redaktor zauważa, że naukowcy mogą i wielokrotnie się mylili, że dawali się uwieść owczemu pędowi, że mają uczucia i emocje itd. Sie wie.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" face="lucida grande"&gt;&lt;br /&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoBodyText"  style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:georgia;" &gt; &lt;/span&gt;&lt;o:p style="font-family: georgia; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:georgia;" &gt;Nauka może nie jest idealną metodą badania rzeczywistości i wyrabiania sądów o niej, ale lepszej nie znamy&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;            &lt;p class="MsoBodyText"  style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"  style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;I&lt;/span&gt; znowu wypada się zgodzić – przynajmniej w kwestiach w jakich nauka  o rzeczywistości stara się wypowiadać. Jest więc może mechanizmem podatnym na uszkodzenia i różne zwieszki, ale mechanizmem który działa i to całkiem sprawnie. Nauka to zatem fajna sprawa. Sie wie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText" style="font-family: lucida grande;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;I&lt;/span&gt; nagle, niespodziewanie na arenę wykładu o nauce wkracza sprawa globalnego ocieplenia. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText" face="lucida grande"&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:georgia;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText" face="lucida grande"&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:georgia;" &gt;Raporty Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu (IPCC) są esencją wszystkich publikowanych prac naukowych dotyczących zmian klimatu (również tych nielicznych, które podważają wpływ człowieka na klimat). To nasza zbiorcza wiedza, jak zawsze niepełna i nie do końca pewna. Ostatni raport ocenia na ponad 90 proc. prawdopodobieństwo tego, że za ocieplenie odpowiedzialna jest emisja CO2 spowodowana działalnością człowieka&lt;/span&gt;.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" face="lucida grande"&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" face="lucida grande"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" face="lucida grande"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;P&lt;/span&gt;ytanie do szacownego redaktora mam zatem ja – czy teoria  unifikująca cztery podstawowe siły znane nam we wszechświecie, która połączyła dotychczas tylko dwie z nich jest prawdopodobna na 50%? Jak uda się  włączyć kolejną to będzie na 75%?  Model standardowy cząstek elementarnych - na ile redaktor wylicza prawdopodobieństwo, że jest prawdziwy? Na 95%? Może 87%? I jakie kryterium oceny sobie wyznacza? W przypadku doświadczalnego wykrycia bozonu Higgsa, to teoria owa będzie potwierdzona w 100%? A może 99%? A jeżeli w 100 % (w co zapewne sam autor wątpi) to jak ta ocena ma się do deklaracji, że nigdy pewności mieć nie będziemy? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" face="lucida grande"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" face="lucida grande"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Czy nauka stawia tezy których prawdziwość szacuje się procentowym rozkładem prawdopodobieństwa? Może autor takowe wskazać?&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="font-family: lucida grande;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="font-family: lucida grande;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;C&lt;/span&gt;zy redaktor nie widzi logicznego suchara w swym rozumowaniu – skoro przyjmuje procentowe prawdopodobieństwo, to musi ustalić naukowe kryterium jego oceny, a te z racji konstrukcji nauki (nigdy pewności mieć nie będziemy) jest sprzeczne z procentowym szacowaniem, ponieważ te opiera się na skończonej i znanej liczbie przypadków, na podstawie której sobie szacujemy. Czyli z elementów, których nie mamy w nauce do dyspozycji. Możemy sobie wyznaczyć prawdopodobieństwo teorii o tym, że rzucając sobie kostką, będzie nam wypadać 5 i 6. Bo znamy ich rozkład. Wiemy ile ścianek ma kostka (przyjmujemy, że 6) – czy wiemy ile ścianek ma kostka klimatyczna?  Ile rzutów wykonaliśmy i czy są reprezentacyjne? Czy my w ogóle rzucamy kostkami, a jeżeli rzucamy to iloma? Nie wiemy. I sam autor zdaje sobie sprawę z tego. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="font-family: lucida grande;"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="font-family: lucida grande;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="font-family: lucida grande;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;O&lt;/span&gt;czywiście możemy przyjąć, że to poetyckie porównanie, pewna metafora, którą IPCC się posługuje, by uzmysłowić skalę zagrożenia. Ale należy pamiętać, że panel ów nie jest gremium naukowym – naukowcy tylko w nim zasiadają, a raporty to dzieło (często zgniłego) kompromisu.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="font-family: lucida grande;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="font-family: lucida grande;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;A skoro szacunkowość raportów nie jest naukowa, a wynik to metafora – to po kiego szanowny redaktor pisząc o zaufaniu nauce posiłkuje się metodologią, który z nauką nie ma nic wspólnego? Jego teza by zaufać nauce opiera się na nienaukowym argumencie. Szkoda.&lt;/span&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="font-family: lucida grande;"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText" face="lucida grande"&gt;&lt;span style="font-family:courier new;"&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:georgia;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText" style="font-family: lucida grande;"&gt;&lt;span style="font-family:courier new;"&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:georgia;" &gt;Naukowców zostawmy w spokoju. Niech robią swoje&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="font-family: lucida grande;"&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;A&lt;/span&gt;no właśnie. Zostawmy w spokoju. :)&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9041185815618651696-5868386139904667255?l=plucotchawki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plucotchawki.blogspot.com/feeds/5868386139904667255/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://plucotchawki.blogspot.com/2010/01/normal-0-21-font-definitions-font-face.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9041185815618651696/posts/default/5868386139904667255'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9041185815618651696/posts/default/5868386139904667255'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plucotchawki.blogspot.com/2010/01/normal-0-21-font-definitions-font-face.html' title='A szczęśliwym numerkiem dzisiaj jest....'/><author><name>płucotchawki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11789256620423139069</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/S02fT-JQg6I/AAAAAAAAABE/0aLQYLpzHow/s72-c/Hess2022.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9041185815618651696.post-5182347434653021297</id><published>2010-01-13T11:06:00.003+01:00</published><updated>2010-01-13T11:38:38.070+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='między nami robalami'/><title type='text'>między nami robalami</title><content type='html'>&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 9"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 9"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:/DOCUME%7E1/a/USTAWI%7E1/Temp/msoclip1/01/clip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:donotoptimizeforbrowser/&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} p.MsoBodyText, li.MsoBodyText, div.MsoBodyText 	{margin-right:0cm; 	mso-margin-top-alt:auto; 	mso-margin-bottom-alt:auto; 	margin-left:0cm; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} a:link, span.MsoHyperlink 	{color:blue; 	text-decoration:underline; 	text-underline:single;} a:visited, span.MsoHyperlinkFollowed 	{color:purple; 	text-decoration:underline; 	text-underline:single;} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102); font-family: lucida grande;font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;-Lubisz się przytulać?-zastrzygł czułkami, wdrapując się na poręcz ławki.&lt;br /&gt;-Pewnie- zmrużyłem oczy nie zmieniając pozycji smażącego się legwana.&lt;br /&gt;Zaszurał niecierpliwie chityną i skrzypnął-Ale dlaczego?&lt;br /&gt;-Bo czuje się wtedy bezpiecznie - odparłem. Ale po chwili wyszczerzyłem zęby -  To wersja dla wrażliwych pensjonariuszek. A prawda jest taka, że mam wieczny katar sienny i nie lubię wycierać nosa we własne ramię.&lt;br /&gt;Zamarł na chwilę.&lt;br /&gt;-Cynizm nie do pomyślenia w moim środowisku.&lt;br /&gt;-Dlaczego, nie macie cyników?&lt;br /&gt;-Nie, nie mamy nosów&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9041185815618651696-5182347434653021297?l=plucotchawki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plucotchawki.blogspot.com/feeds/5182347434653021297/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://plucotchawki.blogspot.com/2010/01/miedzy-nami-robalami.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9041185815618651696/posts/default/5182347434653021297'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9041185815618651696/posts/default/5182347434653021297'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plucotchawki.blogspot.com/2010/01/miedzy-nami-robalami.html' title='między nami robalami'/><author><name>płucotchawki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11789256620423139069</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9041185815618651696.post-8353718354266067433</id><published>2010-01-13T10:38:00.009+01:00</published><updated>2010-06-30T11:46:24.576+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='antyklerykalizm'/><title type='text'>Na żywo z Golgoty</title><content type='html'>&lt;a style="font-family: lucida grande;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/S02WcQoI_LI/AAAAAAAAAA0/BGSx7dGCNIg/s1600-h/gyo.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 400px; height: 194px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/S02WcQoI_LI/AAAAAAAAAA0/BGSx7dGCNIg/s400/gyo.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5426158538295147698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:times new roman;font-size:130%;"  &gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;J&lt;/span&gt;akoś tak zawsze jest, że na święta bożonarodzeniowe w prasie pojawia się wysyp artykułów o osobie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jezusa Chrystusa&lt;/span&gt;. Zawsze są to te same artykuły, które pojawiły się rok wcześniej, najczęściej upgrade’owane o parę nowinek, też nieświeżych, ale odpowiednio kontrowersyjnych. O ile temat twórcy chrześcijaństwa jest w mediach dawkowany sezonowo, na najróżniejszej maści forach kwitnie sobie w najlepsze cały rok. &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:times new roman;font-size:130%;"  &gt;Argumenta serwowane w dyskusjach mają najczęściej posmak antyklerykalny (nie ateistyczny, wbrew wyobrażeniom wielu), choć z pretensjami do bycia naukowymi. &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:times new roman;font-size:130%;"  &gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;N&lt;/span&gt;a przekór zamierzeniom krytyków istnienia postaci historycznej jaką był Chrystus, metodologia badań jaką stosują, tylko pozornie trzyma się kupy. Po bliższym w niej zabełtaniu, nad okolicą unosić się zaczyna nieprzyjemny fetorek, a nad całością zawisa chmara much. Taki to los kupy. &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:times new roman;font-size:130%;"  &gt;Wdepnijmy w nią  i my: &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:times new roman;font-size:130%;"  &gt;Nie można, wedle krytyków,  uznać dowodów na istnienie Jezusa bo:&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:georgia;font-size:130%;"  &gt;1. Nowy Testament jest niewiarygodny, bo po brzegi wypełniony bajkami o cudach.&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:georgia;font-size:130%;"  &gt;2. Nowy testament jest niewiarygodny, bowiem jest sprzeczny z aktualną wiedzą z zakresu historii.&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:georgia;font-size:130%;"  &gt;3. Nowy Testament i piśmiennictwo chrześcijańskie jest niewiarygodne, bo pisane przez samych zainteresowanych, „z ich punktu widzenia” &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:georgia;font-size:130%;"  &gt;4. Źródła pogańskie się nie liczą  bo powstały „kilkadziesiąt/kilkaset” lat po wydarzeniach, podobnie jak dokumenty chrześcijańskie. &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:times new roman;font-size:130%;"  &gt;Pięknie. Jasno. Czytelnie. Zabawmy się teraz i zastosujmy owe kryteria do inszych wydarzeń, z mniejszym współczynnikiem zabarwienia ideologicznego. &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:times new roman;font-size:130%;"  &gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;T&lt;/span&gt;o może, coś oczywistego, może &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zjazd Gnieźnieński&lt;/span&gt;? To ten na którym Otton III przyjechał do grobu i relikwii zamęczonego św. Wojcecha, (podobno)  świecko koronował  Bolesława Chrobrego, powołano arcybiskupstwo w Gnieźnie ( pod  zarządem brata męczennika Gaudentego ), biskupstwa w Kołobrzegu, Krakowie, Wrocławiu. To na nim Unger biskup poznański wniósł sprzeciw kanoniczny. Tyle w skrócie. &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:times new roman;font-size:130%;"  &gt;Podstawowymi źródłami są tu:  Kronika polska Galla Anonima, Kronika Thietmara z Mersenburga, Roczniki Hildesheimskie. Bez nich nie wiedzielibyśmy praktycznie nic. &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:times new roman;font-size:130%;"  &gt;Co wiemy  z owych źródeł:&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:times new roman;font-size:130%;"  &gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kronika polska Galla Anonima:&lt;/span&gt; powstała ponad wiek później od opisywanych wydarzeń, jest hymnem pochwalnym na cześć Kazimierza Krzywoustego i Bolka Chrobrego (który ma stanowić wzór dla dobroczyńcy Anonima), jest więc ideologicznie zależna. Na nieszczęście posiadamy tylko trzy jej rękopisy, który najstarszy pochodzi dopiero z XIV w. Nie spełnia więc punktu 3 i 4. Nie spełnia też punktu 1, bowiem Gall czerpie mnóstwo radości w opisywaniu cudów (a to cudownego rozmnożenia prosiaka, a to widmowych rycerzy) i anegdotkach, przytacza rozmowy, przy których być nie mógł, całość czyta się jak bajkę, a nie kronikę z naszego punktu widzenia. Więc? Do kosza!:) &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:times new roman;font-size:130%;"  &gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kronika Thietmara:&lt;/span&gt; biskup Mersenburga jako współczesny Chrobremu wydaje się być zacnym źródłem. Musimy jednak trzymać się naszych kryteriów i uczciwie odnotować jego wrogie nastawienie do Polaków (jest wiernym zausznikiem  Henryka II), które popychać go może do zatajania, tudzież manipulowania faktami. A my jako posiadacze poglądu naukowego i programowo sceptycznego – nie ufamy i węszymy podstęp. Zatem – podpada pod punkt 3 (zależność ideologiczna). Natomiast przekreśla go zupełnie punkt 1, Kronika jest katalogiem najdziwniejszych sytuacji paranormalnych i cudacznych cudownych cudów, w których spisywaniu biskup się lubuje. Wielokrotnie też myli się  i pisze zwykłą nieprawdę (na dzień dobry np. w I Księdze podlizuje się władzy, pisząc iż Henryk I był cesarzem). Więc – punkt 2. Nie dość, że bajkopisarz, to jeszcze kłamczuszek:) &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:times new roman;font-size:130%;"  &gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Roczniki Hildesheimskie:&lt;/span&gt; z 1000 roku, więc dotyczą interesującego nas okresu (taki Gall Anonim zupełnie nie interesuje się datami). Tylko co oni tam powypisywali!? Arcybiskupstwo nie w Gnieźnie, tylko  w Pradze, inicjatywa nie Bolesława Chrobrego, tylko Bolesława Czeskiego! No, ale skoro odrzuciliśmy poprzednie źródła, to wypada zaakceptować te (na złość głupim historykom, którzy prócz nielicznych wyjątków np. Frieda i Wasilewskiego, akceptują wersje Anonima i Thietmara). Ale nie upadajmy na duchu! Roczniki owe, to późna kompilacja, wyciąg z zaginionego oryginału dopiero z roku 1065. Poza tym z licznymi interpolacjami. A więc tekst zmanipulowany. Możemy więc z ulgą i te źródło wywalić do kosza.  &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:times new roman;font-size:130%;"  &gt;I co nam zostanie ze Zjazdu Gnieźnieńskiego po zastosowaniu kryteriów jakie zastosowaliśmy wcześniej do twórczości chrześcijańskiej, żydowskiej i pogańskiej tyczącej się historycznego Chrystusa? Ano nic:) &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:times new roman;font-size:130%;"  &gt;Gratuluję  i cieszy mnie okrutnie fakt, że owa metodologia nie przyjęła się powszechnie, bo nic po prawdzie nie wiedzielibyśmy o swojej przeszłości:)  &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:times new roman;font-size:130%;"  &gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;W&lt;/span&gt; sumie, ciekawe jest to negowanie istnienia Jezusa. Nawet czołowy antyklerykał Deschner , z bólem, ale  przyznaje fakt istnienia Ch&lt;span style="font-family:lucida grande;"&gt;rystusa. Wspo&lt;/span&gt;mina, że moda na odrzucanie istniała w XVIII i XIX w., propagowana przez kilku ( pośledniejszych ) teologów, zamarła w latach 20. XX w. Obecnie, licząc teologów, tylko jedno znane (jak twierdzi Deschner) nazwisko obstaje przy tej tezie. Oczywiście zostaje nam jeszcze historiografia marksistowska, ale  i ona po pewnym czasie przestała upierać się, że Chrystus nie istniał, nie żył, nie nauczał i generalnie to patchwork  chrześcijańskich manipulatorów (potwierdza to Jaczynowska ). &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:lucida grande;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:times new roman;font-size:130%;"  &gt;Ale skansen, jak widać, trwa i ma się całkiem nieźle:)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9041185815618651696-8353718354266067433?l=plucotchawki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plucotchawki.blogspot.com/feeds/8353718354266067433/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://plucotchawki.blogspot.com/2010/01/na-zywo-z-golgoty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9041185815618651696/posts/default/8353718354266067433'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9041185815618651696/posts/default/8353718354266067433'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plucotchawki.blogspot.com/2010/01/na-zywo-z-golgoty.html' title='Na żywo z Golgoty'/><author><name>płucotchawki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11789256620423139069</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/S02WcQoI_LI/AAAAAAAAAA0/BGSx7dGCNIg/s72-c/gyo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9041185815618651696.post-1409259756947300982</id><published>2010-01-12T14:20:00.007+01:00</published><updated>2010-01-12T17:40:35.939+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polityka'/><title type='text'>Ewangelia wg św. Camerona</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/S0x5l0snfYI/AAAAAAAAAAs/Om7WRo8ob_g/s1600-h/6474_e3f2_800.png"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 400px; height: 223px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/S0x5l0snfYI/AAAAAAAAAAs/Om7WRo8ob_g/s320/6474_e3f2_800.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425845341782506882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 9"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 9"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:/DOCUME%7E1/a/USTAWI%7E1/Temp/msoclip1/01/clip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:donotoptimizeforbrowser/&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} p.MsoBodyText, li.MsoBodyText, div.MsoBodyText 	{margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman"; 	font-style:italic;} p 	{margin-right:0cm; 	mso-margin-top-alt:auto; 	mso-margin-bottom-alt:auto; 	margin-left:0cm; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 12pt;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 12pt;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 12pt;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 12pt;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 12pt;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 12pt;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;B&lt;/span&gt;y nie pozostać w tyle nad Avatarem Dżejmsa Kamerona pochyliła się ostatnio &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Polityka&lt;/span&gt;. W artykule &lt;a href="http://www.polityka.pl/kultura/aktualnoscikulturalne/1502017,1,avatar-przyszlosc-bez-czlowieka.read"&gt;"Avatar: przyszłość bez człowieka"&lt;/a&gt;  redaktor zdekonstruował metaficzyny fenomen zerojedynkowej sraczki o niebieskich ludzikach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;W&lt;/span&gt;iadomo, jakie jest życie - człowiek zapracowany i przygnieciony do gleby codziennymi obowiązkami, niechybnie przeoczy całe bogactwo intelektualne nowego dzieła Camerona. Nie lękajta się jednak szara, nieczytająca, bezrefleksyjna tłuszczo - w sukurs idzie nam tekst pana Bendyka. Wyłoży on zatem całą prawdę o tym czym jest Avatar - a jest wielopoziomowym, błyskotliwym intertekstualnym traktatem o człowieczej kondycji. Zgani malkontentów, którzy śmiali marudzić na seansie. I zada parę lektur obowiązkowych do domu.&lt;br /&gt;A na początek:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:georgia;" &gt;Akcja filmu toczy się na Pandorze, odległej planecie, na którą ludzie przybywają po surowce potrzebne dla dalszego trwania cywilizacji.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;J&lt;/span&gt;ak się już dekonstruuje motywy i przekaz jakiejś fabuły, to warto wiedzieć, gdzie się owa nie dzieje. A nie dzieje się na planecie Pandora. Pandora to w filmie Camerona nie planeta, tylko księżyc. I tak - czepiam się- ale to jasno wynika z samego filmu. Więc pisze się spory artykuł na temat filmu, którego nie obejrzało się dokładnie. A fe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i style="font-family: georgia; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Worthington, alias Sully, przeskakuje między swym biologicznym, ludzkim miejscem zamieszkania a wirtualnym ciałem avatara dowodząc, że w XXI w. wszelkie granice, włącznie z międzygatunkowymi, mają jedynie umowny charakter.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;C&lt;/span&gt;iało avatara nie jest wirtualne. Jest jak najbardziej materialne, to żywe mięcho, acz niebieskie. Wirtualny, a więc nierzeczywisty, naśladujący tylko rzeczywistość (lub ją na nowo definiujący) jest najwyraźniej słownik pana redaktora i jego pojęcie słowa "wirtualny". A może chodzi o fakt, że Worthington wciela się wirtualnie w postać Sullego? No pięknie - jak zatem odszyfrować znaczenie tego całego, wielokrotnie złożonego zdania?  Postmodernistyczna, błyskotliwa gra z czytelnikiem?:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i style="font-family: georgia; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Postaci bohaterów, zarówno realnych, jak i wirtualnych, pozbawione są jakiejkolwiek psychologicznej głębi, a sama historia oprócz bajkowych wątków przetwarza większość tropów skonsumowanych już wielokrotnie przez kino i kulturę popularną. (...)&lt;/i&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:georgia;" &gt; &lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: georgia; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Niby to wszystko prawda, czy jednak najwspanialsze efekty specjalne wystarczą, by zwabić do kina tłumy widzów, z których, jak policzyli skrzętnie Amerykanie, ponad 60 proc. stanowią ludzie w wieku przekraczającym 25 lat?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;A&lt;/span&gt;ni chybi, w dalszej kolejności błyskotliwej analizy doczeka się  "M jak miłość" którą Dwójka zwabia przed ekrany 8,5 mln ludzi w przedziale wiekowym, podobnym do tego z Avatara (o ile jest prawdziwy). Mam nadzieję, że i tu w fabule autor odnajdzie jakieś antropologiczne  i filozoficzne tropy posthumanistyczne.&lt;br /&gt;Swoją drogą, pan Bendyk stara się dowartościować Avatara sugerując, że wali na niego drzwiami i oknami widownia bardziej dojrzała, inteligentniejsza, bo mająca ćwierćwiecze na karku. Panom z Pixara na pewno zrobiło się smutno i poczuli się niedocenieni, bowiem potrafią zainteresować swymi produktami pełną rozpiętość kinomanów- od wnuczka po dziadka. Nie traktując tych najmniejszych jak bezrefleksyjnych idiotów. Jak mawiał klasyk - jak pisać bajki? Tak samo jak dla dorosłych, tylko lepiej:)&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 12pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;i style="font-family: georgia; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Czy James Cameron po to przez dziesiątki lat hodował swoje marzenie i czekał na odpowiedni moment, by w końcu stworzyć kolejną, banalną historię o walce dobra ze złem?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;S&lt;/span&gt;yndrom liczb dziesiętnych - coś musi być przemyślane i intelektualnie atrakcyjne, bo czekało ileś dziesiąt lat. Film Camerona jest zachwycający, bo ma dziesiąt więcej efektów specjalnych niż pozostałe, jest majstersztykiem, bo ma ileś dziesiąt więcej efektów 3d. Jest monumentalny bo wydano ileś dziesiąt więcej zielonych, niż inne filmy. Jest przełomem, bo jak sam autor powiada: "Ponad połowę materiału filmowego „Avatara” wykreowały komputery, zaledwie 40 proc. ma źródło w „żywej akcji”."&lt;br /&gt;Żyjemy zatem w czasach, gdzie ileś dziesiąt warta akcja PRowa, nauczyła nas myśleć ilościowo, a nie jakościowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jaka jest odpowiedź na powyższe pytanie? Odpowiada sam Cameron - w połowie lat 90. film kosztowałby 400 mln, wiec czekał na rozwój techniki. Banalna historia nie stała się mniej banalna, bo autor czekał aż mu taniej wyjdzie jej opowiedzenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i style="font-family: georgia; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Na korzyść Camerona, a przeciwko jego przemądrzałym krytykom przemawiają nie tylko płynące szerokim strumieniem dolary ze sprzedaży biletów.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;P&lt;/span&gt;owracający argument o ilości widzów, na pierwszym lepszym forum, pryszczaty nastolatek skomentowałby starym, sprawdzonym: "ludzie jedźcie gówno, 100 mld much nie może się mylić." :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zresztą, interesująca jest sprawa związana ze sposobem argumentowania z malkontentami, którym film się nie podobał.&lt;br /&gt;Argumenty owe budowane są na dogmatycznym, nie znoszącym sprzeciwu i dyskusji faktu, że ten film musi się podobać (niekoniecznie trza piać z zachwytu, ale trza być kontent po seansie).&lt;br /&gt;Jeżeli się nie podoba, to fan takiego argumentowania nie szuka wad w samym filmie, albo argumentacji oponenta, ale w samym krytykującym - w tym wypadku, że malkontent jest przemądrzały.&lt;br /&gt;To - panie redaktorze jest argument ad personam i w dyskusji to rzecz słaba.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:georgia;" &gt;Odbiór filmu można jednak usubtelnić, odwołując się do takich lektur ostatnich lat, jak „Świat bez nas” Alana Weismana, „The Revenge of Gaia” (Zemsta Gai) Jamesa Lovelocka czy „Upadek” Jareda Diamonda.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;T&lt;/span&gt;oć  i to można, sposobem autora, nazwać przemądrzałą nadinterpretacją dzieła Camerona. Usubtelnić w ten sposób można absolutnie wszystkie filmy, każdego gatunku i jakości. Jedyne co potrzeba to odpowiednia liczba przeczytanych książek i powierzchowne, wyjęte z kontekstu podobieństwa. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 12pt;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tym oto sposobem rysunkowy Kapitan Planeta stanie się personalizacją  lęków konsumpcyjnego, dostatniego, zachodniego społeczeństwa walczącym z miazmatami "wybujałego antropocentryzmu" jak mawia autor. A Wojownicze Żółwie Ninja, to przerysowana "redefinicja kultury rozwijającej się od setek lat w paradygmacie humanistycznym." Itd. itp.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i style="font-family: georgia; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Opracowania te burzą pogodny obraz ludzkiej cywilizacji, zbudowanej na biblijnym nakazie, by człowiek czynił sobie ziemię poddaną. Człowiek opuścił raj, przestrzeń boskiej harmonii wolnej od przemocy i namiętności, by w pełni realizować swoją naturę, zdolną zarówno do dobra, jak i zła.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;"P&lt;/span&gt;rzestrzeń boskiej harmonii" nie była wolna od przemocy i namiętności. Wprost przeciwnie - gdyby była wolna, nie pojawiłby się w niej grzech i ostatecznie wyjście i człowiecza tułaczka poza rajem. Człowiek nie "realizuje w pełni swej natury" poza rajem, ponieważ wedle obrazu jaki przytacza autor (a jest to obraz judeochrześcijański), realizować może się w pełni tylko w nim - raju, czyli miejscu, gdzie przebywa z Bogiem. Więc na przekór sugestiom autora, w pełni swą naturę człowiek zrealizował już w raju, co skutkowało jego eksmisją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i style="font-family: georgia; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Nie wiadomo, skąd jednak wpadło człowiekowi do głowy, że w zamian za utratę raju ma stać się koroną i panem stworzenia, czymś w rodzaju boskiego namiestnika na ziemi.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;W&lt;/span&gt;iadomo skąd - z nakazu boskiego, jaki był mu dany w raju. Proste. Jeżeli trzymamy się konwencji judeochrześcijańskiej, to bądźmy konsekwentni i nie udawajmy, ze odpowiedzi nie ma, skoro jest wyłożona wprost.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i style="font-family: georgia; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Wybujały antropocentryzm skutecznie napędzał rozwój ludzkiej cywilizacji, stając się przy okazji podstawą dzielonego dość powszechnie przekonania, że celem istnienia świata jest obsługa człowieka i jego rosnących potrzeb. Oczy przedstawicieli Na’vi, patrzących w filmie Camerona na maszerujących pokonanych ludzi, mówią to, co Weisman, Lovelock i Diamond w swych książkach: przyszłość doskonale obejdzie się bez człowieka.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;O&lt;/span&gt;czy przedstawicieli Na'vi patrzących w filmie Camerona na maszerujących pokonanych ludzi mówiły coś zupełnie innego: tylko i wyłącznie dzięki pomocy ludzi (głównego bohatera et consortes) mają jakąkolwiek przyszłość. Zresztą była to scena potwornie naiwna, nielogiczna i prostacka emocjonalnie. Aż dziw, że ktoś na jej podstawie buduje jakieś tezy o człowieczej kondycji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i style="font-family: georgia; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Nie chodzi bowiem o to, że człowiek zagraża ekosystemowi, on zagraża samemu sobie.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;B&lt;/span&gt;analny truizm, którym epatuje nas co drugi horror, film sf czy telewizyjny dramat ekologiczny klasy B, C  i D. Tylko w przeciwieństwie do filmu Camerona, nie został nakręcony na dziesiąt i setek milionów i nie udaje, że ma jakiś głębszy przekaz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i style="font-family: georgia; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Taką krytyką staje się „Avatar”, gdy filmowa opowieść podejmuje kolejne pytania dotyczące istoty natury człowieka i logiki rozwoju ludzkich społeczeństw: czy więcej w człowieku dobra czy zła? Czy dynamika kapitalizmu zależy od jego splotu z chciwością i przemocą, czy też możliwa jest mniej złowieszcza alternatywa?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;M&lt;/span&gt;otyw poruszany miliony razy przez wszelakiej maści bajki, horrory, dramaty, sensacje, kryminały, filmy społeczne i nie tylko. Co ich różni od dzieła Camerona? Ano- nie powstały za dziesiąt  i setek milionów. I nie są w 60% wygenerowane komputerowo. &lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: georgia; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;i&gt;Frederick Jameson, wybitny amerykański badacz współczesnej kultury, w książce „Archeologies of the Future” (Archeologie przyszłości) przypomina, że jak uczył Ernst Bloch, największy badacz utopijnego myślenia, utopia wyraża marzenie o lepszym świecie. Problem w tym jednak, że marzenie to wraz z budowaną na nim wizją alternatywnego, lepszego świata nie może oderwać się od aktualnej rzeczywistości. Byt, jak po marksowsku kwituje Jameson, określa nie tylko świadomość, lecz także marzenia. Dlatego właśnie próba realizacji utopijnych projektów kończy się zazwyczaj katastrofą, a alternatywa dla rzeczywistości staje się jeszcze gorsza od niej samej. I jednocześnie utopie okazują się przez swoje zakorzenienie w marzeniu niezwykle silnym instrumentem krytyki rzeczywistości.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:georgia;" &gt;Taką krytyką staje się „Avatar”,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;D&lt;/span&gt;ługi wywód, który można streścić w: jak człowiek buduje utopię, to zawsze dostanie w dupę. Bardzo to odkrywcze, bardzo świeże i na pewno po raz pierwszy eksploatowane w Avatarze. Pytanie - gdzie w dziele Camerona odnajdziemy motyw nieudanego eksperymentu stworzenia utopii? Bo, że Cameron chciał przedstawić pandoriańską komunę jako utopię - można się zgodzić. Ale ta utopia została w świetle fabuły i zamierzeniu reżysera obroniona. Jak się ma zatem powyższy cytat do treści filmu?  Nijak. Za to można się pochwalić znajomością paru pozycji.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: georgia; color: rgb(102, 102, 102);" class="MsoBodyText"&gt;Człowiek wyrzucony z Pandory nie ma wyboru: musi wrócić na Ziemię. Przygotowując się do twardego lądowania pozbyć się musi pokusy antropocentryzmu, bo jeśli chce uratować swoje człowieczeństwo i swoją przyszłość, musi się zmienić w ekocentryka.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;T&lt;/span&gt;o jakieś nieporozumienie.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Człowiek nie został wyrzucony z Pandory – przynajmniej dzielny nasz wojak się ostał. Przestał być człowiekiem? Ciekawe pytanie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Powyższa teza budowana jest na straszliwie naiwnej, by nie rzec – dziecinnej scenie z filmu, którą obudowuje się&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;pompatyczną (i modną) ideologią. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Ludzie nie muszą przyjmować postawy ekocentryka, nie muszą wracać na Ziemię – w samym układzie, gdzie tkwi księżyc Pandora, znajdują się inne księżyce gotowe do zamieszkania. Nie musza się zmieniać, by przetrwać, wbrew zapewnieniom autora, który używa wielkich słów, nie zauważając, jak fabularnie i psychologicznie jest to prostacka scena. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;To, że ludzie nie muszą się zmieniać, nie likwiduje inszego problemu - czy jest to postawa właściwa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="font-family: georgia; color: rgb(102, 102, 102);" class="MsoBodyText"&gt;Nie chodzi przy tym o wyniesienie na sztandary naiwnego ekologizmu. Sprawa jest poważniejsza, bo wymaga głębokiej redefinicji kultury rozwijającej się od setek lat w paradygmacie humanistycznym.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;M&lt;/span&gt;imo zapewnień, że nie chodzi o naiwny ekologizm, prócz paru zaklęć pozbawionych treści, autor nie serwuje nic w zamian. Poza tym – paradygmat zawsze będzie humanistyczny, bez tego gatunek homo sapiens nie przetrwa, udawanie, ze można to zmienić, to właśnie utopia. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:georgia;" &gt;Coraz trudniej go jednak bronić nie tylko ze względów praktycznych, lecz także w związku z coraz liczniejszymi dowodami, że granice między gatunkami i formami bytu są coraz bardziej płynne, podobnie jak w filmie Camerona płynne są granice między formami rzeczywistości, i jak nieuchwytna jest w istocie bariera dzieląca Ziemian od zamieszkujących Pandorę Na’vi.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;D&lt;/span&gt;o czasu, aż autor nie przybliży swej myśli z całą odpowiedzialnością można rzec, że to bełkot.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: georgia; color: rgb(102, 102, 102);" class="MsoBodyText"&gt;Czy więc projekt stworzenia kultury ekocentrycznej i posthumanistycznej zarazem jest tylko kolejną utopią, której realizacja doprowadzi do katastrofy?&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;A &lt;/span&gt;w filmie doprowadziła do katastrofy? Nie. Skąd zatem pytanie? Nie wiem. Czy film opowiadał&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;o próbie stworzenia kultury ekocentrycznej i poshumanistycznej, która się nie udała? Nie. Skąd zatem pytanie? Nie wiem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Uczciwiej byłoby, gdyby autor napisał po prostu recenzję wspomnianych wyżej pozycji książkowych, a nie usiłował nadać im szerszy kontekst posiłkując się filmem, który nie ma takich aspiracji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: georgia; color: rgb(102, 102, 102);" class="MsoBodyText"&gt;Scott Derrickson, pracujący nad ekranizacją „Raju utraconego” Johna Miltona, wie już jednak, że film, który trafi na ekrany w 2011 r., wykonany będzie techniką trójwymiarową.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;J&lt;/span&gt;est&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;to swoiste smutne podsumowanie całego artykułu. Nie ważne co opowiadasz&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;- bo i tak można to rozgrzeszyć w myśl– wszystko już było.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Ważne jest jak opowiadasz, a&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;konkretnie – jak technologicznie jest to zaawansowane. Zawsze można rozgrzeszyć to zaczarowanym – trzeba umieć wykorzystać „&lt;/span&gt;potencjał techniczny Fabryki Marzeń”, &lt;span style="font-style: normal;"&gt;jak mawia autor&lt;/span&gt;.&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:12;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"  style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;span style="font-size:12;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Strasznie to dołujące.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:12;"  &gt;&lt;span style=""&gt;   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9041185815618651696-1409259756947300982?l=plucotchawki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://plucotchawki.blogspot.com/feeds/1409259756947300982/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://plucotchawki.blogspot.com/2010/01/ewangelia-wg-sw-camerona_12.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9041185815618651696/posts/default/1409259756947300982'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9041185815618651696/posts/default/1409259756947300982'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://plucotchawki.blogspot.com/2010/01/ewangelia-wg-sw-camerona_12.html' title='Ewangelia wg św. Camerona'/><author><name>płucotchawki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11789256620423139069</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_riO11X8-KZ0/S0x5l0snfYI/AAAAAAAAAAs/Om7WRo8ob_g/s72-c/6474_e3f2_800.png' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry></feed>
